Dlaczego kupujemy przez internet?

Kto z nas przynajmniej raz nie kupował przez internet…. chyba nie ma takiej osoby. Dlaczego właściwie wolimy kupować za pośrednictwem internetu?

Dostawa
Dlaczego ktoś inny nie może nosić moich zakupów? A no może. Jest to bardzo wygodne zwłaszcza przy dużych gabarytach, bo w końcu to nie my musimy je dźwigać. Przesyłki międzynarodowe, kurier czy odbiór w punkcie, to zaledwie kilka opcji, samy wybieramy co dla nas wygodne. Paczka może być dostarczona tam gdzie chcemy, do domu lub pracy. Nie raz możemy ją sami odebrać i to 24h/dobe.

Cena
Nie jednokrotnie sklepy internetowe oferują znacznie niższe ceny danego towaru niż sklepy stacjonarne. Dlaczego tak się dzieje? Ich koszty utrzymania są znacznie niższe, więc na towary nie muszą narzucać zbyt dużej marży. Jeśli chcemy zaoszczędzić i mamy czas, to nie raz oglądamy coś w sklepie stacjonarnym po czym szukamy tańszej opcji w internecie… najlepiej z „przesyłką gratis”.

Czas
W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy zabiegani, a chodzenie po sklepach dodatkowe męczy nasze nóżki. Więc czemu nie zrobić tego wygodnie przez internet. Możemy wygodnie owinąć się kocem, z kubkiem gorącej czekolady w ręku i laptopem na kolanach robić zakupy o północy. Dlaczego nie? Jest nam wygodnie, milutko i mamy poczucie, że to my rządzimy swoim czasem. Nie mam stresu, że nie zdążymy przed zamknięciem sklepu.

Podsumowując… Dlaczego kupujemy przez internet? Bo cenimy wygodę i swój czas.

Internet może uzależniać, ale dobrze wykorzystany usprawnia nasze działanie i daje więcej czasu na to co naprawdę lubimy. Nie jedziemy do sklepu, to on „przychodzi” do nas. Możemy kupować mobilnie, jadąc na wakacje. Wykorzystujmy internet mądrze. Może on pochłaniać nasz czas lub dawać nam go więcej dla najbliższych. Decyzja należy do nas.

Decoupage – jak się do tego zabrać

Samodzielnie wykonane dekoracje są najlepiej spersonalizowane. A nie ma  lepszej dekoracji niż ta, która oddaje dokładnie to co mieliśmy na myśli.

Decoupage to technika ozdabiania przedmiotów przy pomocy papierowych serwetek… tak w dużym uproszczeniu. Co można ozdobić? Właściwie co nam się zamarzy! Jaja styropianowe na Wielkanoc, uchwyty do szafki, rower albo okładkę zeszytu. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Co nam będzie potrzebne aby uzyskać niesamowity efekt

Serwetki
Chyba każdy z nas kiedyś z nich korzystał. Można szukać specjalnych serwetek do decoupage lub gdy tylko widzisz serwetkę z wzorem,który Ci się podoba… kupuj! Motyw z gwiezdnych wojen, a może ciekawy brzeg serwetki lub intrygujący wzór na całejjej powierzchni. Nie zawsze wykorzystamy całą serwetkę, częściej jej fragmenty mniejsze lub większe. Możemy je wyciąć lub wytargać, wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy osiągnąć. Trzeba jednak pamiętać o tym aby oddzielić warstwy serwetki. Interesuje nas tylko jedna warstwa, ta zawierająca wzór

Farba podkładowa
Ponieważ serwetka jest bardzo cienka, aby wzór naszego decoupage był dobrze widoczny najlepiej użyć białej farby. Jeśli nie mamy akurat specjalnej farby dedykowanej do wykonywania decoupage może nam ją zastąpić zwykła biała farba do ścian i sufitów. W końcu każdemu jej trochę zostaje po malowaniu.

Klej
Ważna kwestia, bo to przy jego pomocy mocujemy nasz serwetkowy motyw na wybranym obiekcie. Jeśli z jakichś względów nie masz specjalnego kleju, może Ci go zastąpić klej do tapet. Jedyny wymóg to pamiętaj aby był przeźroczysty.

Lakier
Tu robi się ciekawie. Lakier nie tylko utrwala i zabezpiecza naszą prace. Możemy użyć zwykłego bezbarwnego lakieru dostępnego w większości sklepów oferujących elementy wykończeniowe do domu. Jeśli interesuje nas efekt postarzonego, popękanego decoupage musimy zaopatrzyć się w specjalny lakier zapewniający właśnie taki efekt.

A teraz punkt po punkcie łopatologicznie jak to zrobić
1. Pomaluj wybrany obiekt farbą podkładową.
2. Niech wyschnie.
3. Przykładaj fragmenty serwetki lub całą jej powierzchnie, nasmaruj klejem tak aby się trzymało.
4. Niech wyschnie.
5. Polakieruj.
6. Niech wyschnie.
7. Ciesz się.

BHP w domu

BHP to  powszechnie używana nazwa określająca zbiór zasad dotyczących bezpiecznego i higienicznego wykonywania pracy.  Dzisiaj stanie się obiektem wpisu ponieważ przełożymy te zasady na naszą codzienność (czyt. BHP w domu)

W dzisiejszych czasach szkolenia bhp musi mieć każdy, można zrobić je nawet przez internet za pośrednictwem firmy takiej jak ta http://gpsbhp.eu/. Szkolenie bhp w pracy nikogo nie dziwi, a co z domem? W domu też powinniśmy umieć zapewnić sobie bezpieczeństwo

Czyste powietrze
Czujniki tlenku węgla, dymu i gazu to coś w co warto zainwestować. To wydatek rzędu kilkuset złotych, który może uratować życie nam i naszym bliskim. W statystykach zatruć tlenek węgla zajmuje trzecie miejsce po zatruciach lekami i alkoholem, czyli dosyć wysoko prawda. Z tego powodu ważny jest także nawyk wietrzenia pomieszczeń (zwłaszcza tam, gdzie są wspólne piony wentylacyjne). Mieszkanie warto wietrzyć przynajmniej raz dziennie, tak profilaktycznie.

Z dala od ognia
Nieodpowiednie zachowanie dorosłego jest przyczyną co czwartego pożaru w domu, wady urządzeń znajdują się znacznie dalej w statystykach. Niezależnie od tego, czy mieszkamy w starym budownictwie, czy na nowoczesnym osiedlu, warto wyposażyć mieszkanie w gaśnicę, np. mgłową, która gasi wszystkie materiały i właściwie nie zostawia śladów użycia.

„Ponad 70 proc. pacjentów, którzy trafili do szpitala z powodu wypadku w domu, to osoby z urazami po upadkach”

Upadki pod kontrolą
Urazy spowodowane upadkami najczęściej dotyczą dzieci i osób starszych. Poważnych upadków z większych wysokości można starać się uniknąć poprzez zmianę naszych nawyków, np. niezostawianie krzeseł w pobliżu parapetów czy blatów kuchennych, na które dziecko mogłoby samodzielnie wejść. Należy pilnować tego, by nie zostawiać małych dzieci samych na przewijakach, tapczanach, blatach, ponieważ upadek już z wysokości ok. 70 cm może być niebezpieczny.

Odpowiednie wyposażenie
W dbaniu o nasze bezpieczeństwo ważną role odgrywa wyposażenie naszego domu. Nie chodzi tutaj tylko o apteczkę i gaśnice, ale także odpowiednie sprzęty domowe. Przykładowo lepiej wybrać kuchenkę gazową wyposażoną w tzw. zawory bezpieczeństwa, które zatrzymają dopływ gazu w przypadku, gdy ogień zostanie zgaszony, a my tego nie zauważymy. Warto zrezygnować także z wewnętrznego zamka w drzwiach łazienkowych, zwłaszcza kiedy w domu mieszkają dzieci (ułatwia także codzienność, lepiej mieć dziecko bawiące się w łazience w trakcie naszej kąpieli niż ryczące pod drzwiami). Warto także sprawdzić czy kwiaty, które mamy w domu nie są trujące.

„Warto zastanowić się, czy wystarczająco zadbaliśmy w mieszkaniu o bezpieczeństwo swoje i najbliższych.”

Bezpieczne nawyki dla całej rodziny
Warto zapisać zestaw podstawowych zasad dotyczących bezpieczeństwa w mieszkaniu i powiesić go w miejscu widocznym dla wszystkich domowników.

Podstawowe zasady „Bezpiecznego domu”

1) Zasada 5 testów. Przed wyjściem z domu zawsze sprawdzamy, czy wyłączyliśmy: kuchenkę, piekarnik, żelazko, krany, piecyki elektryczne lub gazowe.

2) Ostrożnie z wodą. Nie używamy nigdy urządzeń elektrycznych w łazience w czasie, kiedy ktoś korzysta z wanny. Nigdy nie dotykamy wtyczek i gniazdek elektrycznych mokrymi rękoma. Rzadko używane gniazdka elektryczne najlepiej od razu zaślepić.

3) Wszystko, co ostre – chowamy. Ostre narzędzia, sprzęty kuchenne, a także urządzenia elektryczne przechowujemy z dala od dzieci, a na szuflady z nożami i sztućcami stosujemy dodatkowe zabezpieczenia.

4) Środki chemiczne i łatwopalne trzymamy w zamkniętych opakowaniach jak najdalej od dzieci. Nie przelewamy ich do innych opakowań (np. słoików), nie trzymamy ich w dolnych szafkach.

5) Nigdy nie pijemy napojów bezpośrednio z butelki. Pij tylko ze szklanki, a będziesz wiedział, co pijesz. Zdarza się, że trzymając detergenty w słoikach, narażamy dzieci na zatrucie.

6) Z dala od wrzątku. Czajniki czy garnki z wrzącymi płynami stawiamy zawsze na dalszych palnikach i w głębi blatu, tak aby ich przez przypadek nie strącić. Nie trzymamy kubka z gorącymi płynami mając dzieci na kolanach.

7) Nigdy nie zostawiamy dzieci samych w wannie z wodą i zawsze stosujemy maty antypoślizgowe. Małe dziecko może utonąć nawet w wodzie o głębokości 10 cm.

8) Udrożniamy przejścia. Nie zostawiamy otwartych szafek, rozrzuconych zabawek, mokrej podłogi, zwłaszcza na noc, kiedy mamy ograniczone pole widzenia.

9) Nauczmy się udzielania pierwszej pomocy. Niezwłocznie udzielona pomoc może zwiększyć szansę na przeżycie nawet 2-3 krotnie.

10) Dzwonimy po pomoc. W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia życia, zdrowia lub mienia, dzwonimy na telefon alarmowy 112, podając swoje imię, nazwisko, rodzaj i miejsce zdarzenia. Karteczkę z numerem telefonu warto umieścić np. na lodówce. W stresie możemy mieć kłopot z przypomnieniem sobie nawet oczywistych numerów.

 

 

Ciekawe wnętrze – pomysły niebanalne

Dom, to nie tylko miejsce w którym jemy i śpimy, to nasz kawałek świata. To miejsce, które jest widoczną częścią naszego wnętrza. Pokazuje co lubimy, czym się interesujemy… a, że każdy z nas jest unikatowy to takie też chcielibyśmy mieć wnętrze naszego domu czyż nie?

Ciekawe wnętrze… jak to zrobić? Wystarczy ruszyć wyobraźnią! Myśl nie szablonowo. Jeśli planujesz większy remont nie ominie Cię wizyta na składzie budowlanym takim jak ten http://www.elgrom.pl/ … ale prawda jest taka, że może Cię tam przywiać także przy okazji mniejszych zmian w swoich czterech ścianach. A oto kilka ciekawych i niestandardowych pomysłów do wnętrz.

Ciekawe wnętrze naszego domu to ciekawe wnętrze nas samych.

Beton
Szarość jest teraz w modzie, a szary to naturalny kolor betonu. Warto to wykorzystać, w końcu beton nie musi być tylko spoiwem. Co powiesz na betonowe doniczki lub lampy?

Palety
Palety kojarzą nam się ze składami budowlanymi, gdzie przechowywane są na nich różne cegły itp. Jednak są one także ciekawą konstrukcją same w sobie i swego rodzaju klockami. Można z nich zbudować wiele elementów wystroju. Stoły, łóżka, szafki a nawet lampy!

Drewno
Drewno… ale mam tutaj na myśli to nieco bardziej… hmmm… dzikie drewno. Nie gładkie deseczki, tylko bardziej porowatą korę. Świeczniki, ramy podstawki, krzesła… Takie dzikie, nieobrobione drewno można wykorzystać na wiele ciekawych sposobów.

 

 

Jak zdobyłam książkę, której nigdzie nie było… #ZnalezioneWMatrasie

Jak zdobyłam książkę, której nigdzie nie było… czyli historia, która wydarzyła się na prawdę… i jestem jej główną bohaterką. 😀

To, że jestem mamą trójki Brzdąców już raczej wiecie, no i nie da się ukryć, że lubię także ćwiczyć. Co za tym idzie, po ciąży lubię szybko wrócić do formy. Jak? No ćwicząc, oczywiście. Nie jest to łatwe przy trójce cudownych i rozbrykanych dzieciaków, więc chciałam to sobie ułatwić książką. I to bardzo konkretną książką, a mianowicie „Nowa Ty w 180 dni” Natalii Gacki.

Tą książkę upatrzyłam sobie będąc jeszcze w ciąży. Dlaczego ta? Bo 180 dni to akurat pół roku, a pół roku to czas kiedy dziecko jest karmione tylko i wyłącznie piersią. Co za tym idzie, ciężko jest się zebrać na zajęcia fitness i zostawić brzdąca z kimś innym, kiedy jest całkowicie ode mnie zależny.

Czym ta książka różni się od innych tego typu? Autorką! Natalia Gacka jest mistrzynią świata w fitnessie sylwetkowym (czyt. doskonale wie co robi).  Nie tylko wie jak dbać o ciało, wie jak schudnąć, w końcu robi to przed każdymi zawodami. Wie z czym się zmaga osoba chcąca zrzuć kilka zbędnych kilogramów, lub zwyczajnie poprawić sylwetkę. Poza tym, gdy byłam na Targach Książki w Krakowie i miałam okazje ją zobaczyć…. Uśmiechnięta, pełna pozytywnej energii, a od niedawna także Mama!

Jako Mama nie mogłam sobie wymarzyć lepszej trenerki!

Jednak, żeby nie było tak łatwo, zażyczyłam sobie wydanie rozszerzone jej książki. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to można je rozpoznać od razu, bo okładka wydania rozszerzonego jest w barwach czerwonych a nie niebieskich. Tak na moją logikę chyba wszyscy wolą mieć wydanie rozszerzone więc myślałam, że będzie łatwo i ogólnie dostępne. Dlatego bardzo się zdziwiłam, że nie było go na Allegro…

Jak to nie ma na allegro?! Przecież tam jest wszystko! A jednak… Więc postanowiłam zasięgnąć pomocy wujka google. Nie zawiódł mnie… lista księgarni internetowych posiadającą w swoich zasobach interesujący mnie tytuł była całkiem pokaźna. Szkoda tylko, że w większości wypadków obok tytułu książki widniał napis „niedostępna”.

Całe szczęście z odsieczą przyszedł mi Matras. Miał ją! Alleluja! 

Tyle się jej naszukałam, tak bardzo się bałam, że jednak nigdzie jej nie będzie. Już dawno z takim namaszczeniem nie brałam książki z półki… serio myślałam, że się popłacze z radości. No i tak oto zdobyłam książkę, której nigdzie nie było, a Matras stał się moją księgarniową ostoją… jak nigdzie nie ma, to tam będzie, a jak tam nie ma, to nie ma nigdzie. 😀

Amsterdam #wartozobaczyć

To, że lubię podróże małe i duże to nie sekret. Dzisiaj w kwestiach podróży wezmę pod lupę Amsterdam.

Amsterdam… jak się tam w ogóle dostać?! Samolot? Auto? A może bus? No właśnie, ostatnio znalazłam ciekawą i bardzo kuszącą opcje na piatkabus.pl , nie tylko zawiozą do Holandii ale nawet przyjadą pod dom, a to wszystko w super cenie. Wiadomo, wszystko zależy od naszych priorytetów… czas, cena… różni ludzie, różne potrzeby.

Wybierając się do Amsterdamu warto pamiętać o tym, że pogoda jest różna, a najlepszy środek lokomocji to rower. I powiem szczerze, głupio byłoby być w Amsterdamie i nie odwiedzić chociaż jednego muzeum. W tym mieście muzeum jest niemal co krok i to jakie muzea. Fajną opcją jest wykupienie karty kulturalnej, która umożliwia nam „darmowy” wstęp do większości muzeów. A oto kilka muzeów które polecam.

Dom Anny Frank
Muzeum w Amsterdamie poświęcone Annie Frank, autorce Dziennika Anny Frank, która wraz z rodziną i czwórką znajomych ukrywała się w pokojach na tyłach budynku przed nazistowskimi prześladowaniami podczas II wojny światowej. Muzeum wystawia pamiątki związane z życiem Anny Frank i jej kryjówką.

Muzeum Vincenta Van Gogha
Muzeum van Gogha to muzeum w Amsterdamie poświęcone sztuce Vincenta van Gogha i czasom, w których żył. Aktualnie znajduje się tam ponad 200 obrazów mistrza, 500 jego rysunków i 700 listów; jest to największa taka kolekcja na świecie.

Muzeum Biblii
Znajdują się tu różne wydania Biblii, ponadto rozmaite zabytki starożytnego Egiptu i Bliskiego Wschodu, które mają na celu przybliżyć epokę, w której powstawała Biblia. Wśród eksponatów znajdują się m.in. mumie egipskie. Znajdują się tu makieta namiotu przymierza z okresu exodusu, makieta świątyni Salomona, a także makiety niektórych kościołów. Piętro niżej znajdują się egzemplarze zabytkowych wydań Biblii z XV-XVIII wieków. Znajduje się tu Biblia z Delft z 1477 roku, pierwsza wydrukowana w Holandii Biblia, także Biblia w przekładzie Lutra, inną osobliwością jest kopia zwoju z Qumran, zawierającego Księgę Izajasza.

W Amsterdamskich muzeach nie da się nudzić i myślę, że dla każdego znajdzie się coś ciekawego.

Muzeum Torebek
Hedrikje Ivo kolekcjonowała torebki od dawna, w sumie przez ponad 35 lat. Żadne inne muzeum nie posiada tak wielkiej i reprezentacyjnej kolekcji torebek. Torby i torebki spełniały na przestrzeni wieków różne funkcje, zmieniały się również materiały, z których je wykonywano. Zobaczymy więc i zieloną torebkę, którą Madonna miała przy sobie na premierze słynnego filmu z jej udziałem Evita, i torebkę w kształcie luksusowego statku Normadia, jaką otrzymali pasażerowie pierwszej klasy dziewiczego rejsu tego statku w 1935 roku. Torebki ze skóry węża, wysadzane kryształami Swarovski, z masy perłowej, koziej skóry czy z.. żółwia – to też mają na składzie (i za wystawowymi gablotami) w tym amsterdamskim muzeum.

Kościoły
Warto wejść do każdego napotkanego kościoła, aby w ciszy się pomodlić i pokontemplować niesamowitą architekturę. Wydaje mi się że kościoły najbardziej ukazują piękno Amsterdamskich budowli, no i są łatwo dostępne więc możemy porównywać style i wykończenia kilku sakralnych obiektów. swego rodzaju turne po kościołach.

Amsterdam polecam każdemu. To miasto nada się i na krótki i na nieco dłuższy wypad za (swoje) miasto. 😉

Rozwój psychologiczny dziecka… czego można się spodziewać

Rozwój dziecka jest dla każdej mamy bardzo ważny. O ile rozwój ruchowy łatwo stwierdzić, no bo nie da się przeoczyć, że dziecko zaczęło siadać czy biegać, o tyle rozwój psychologiczny wymaga od nas znacznie większej uwagi i obserwacji naszej pociechy.

Wszystkie zdolności naszego dziecka są poddawane rutynowym badaniom. Także rozwój psychologiczny naszego dziecka będzie badany przez specjalistów np takich http://www.doktorpsychiatra.pl/psycholog-dzieciecy.html . Jak nie bać się wizyty i co powinno nas ewentualnie zaniepokoić? Oto czego możemy się spodziewać po naszym dziecku na danym etapie rozwoju.

Okres noworodkowy (1 miesiąc) i okres niemowlęcy (2 miesiąc – 1 rok życia)

Noworodek w tym czasie nie specjalnie reaguje na czynniki zewnętrzne. Zdecydowaną większość czasu poświęca na sen. Rozwój psychiczny dziecka ogranicza się do poznania uczucia frustracji i gratyfikacji. Zaczyna także rozpoznawać głód i sytość, zimno i ciepło, ból i brak bólu. Do prawidłowego rozwoju psychologicznego dziecka niezwykle ważna a wręcz niezbędna jest obecność mamy. Okres niemowlęcy skupia się raczej na rozwoju fizjologicznym. Psychika niemowlęcia to powolne dojrzewanie układu nerwowego – pamięć, zdolności poznawcze, motoryczne, koordynacja wzrokowo – ruchowa. Do 6 miesiąca dziecko nie jest świadome, że stanowi odrębną od mamy istotę. Dopiero po 6 miesiącu życia kojarzy mamę z kimś, kto się nim opiekuje. W 8 miesiącu maleństwo odróżnia mamę od innych osób. W tym okresie odczuwa ono ciekawość i zdumienie, a nie jednokrotnie także lęk na widok obcych osób. To co wpływa na rozwój dziecka w tym okresie to zabawy typu: „a – kuku”, „złap mnie”. Dziecko zaczyna uświadamiać sobie, że ma wiele możliwości, ale też nie może zrobić wszystkiego. Od 16 miesiąca życia niemowlę uczy się mówić: „nie” czy „moje”.

Okres wczesnego dzieciństwa (2 -3 lata) i okres przedszkolny (4-10 lat)

W tym czasie dziecko uczy się jednoznacznie zasygnalizować swoje potrzeby i chęci. Dziecko zaczyna dostrzegać użytkowe wykorzystanie niektórych przedmiotów, np. kubka. Rozwój umysłowy dziecka wiąże się też z wypracowaniem poczucia kontroli nad własnym zachowaniem. Rozwój psychiczny dziecka to także zdolność wyrażania własnego zdania i potrzeb. Dzięki naszej pomocy dziecko zacznie samo dokonywać wyborów. Jasno zaznaczone granice czy wytyczone zasady pomogą naszemu brzdącowi rozpoznać czy dane zachowanie jest dobre lub złe. Dziecko zdecydowanie woli działać według własnej woli. Jeżeli jego wola nie jest zgodna z naszą…czeka nas bunt.  Dziecko na tym etapie potrafi już nie tylko realizować, ale też wyrażać swoje potrzeby.  Psychika dziecka jest już na takim poziomie, że możemy je uznać za rozsądne. Czynniki wpływające na rozwój dziecka powinny stymulować go do zdobywania umiejętności współpracy. Dziecko potrafi uczestniczyć we wspólnej zabawie, mówi o swoich wymaganiach i jednocześnie umie uwzględniać zdanie innych.

 

Codzienność… jak ją ułatwić i usprawnić

Codzienność, nikt przed nią nie ucieknie, każdy musi się z nią zmierzyć… ale jak ją sprawnie ogarnąć? No i tu zaczyna się wyzwanie!

Codzienność… mając trójkę małych Szkrabów nie raz zdarzyło mi się polec na polu bitwy codzienności. Co nie zmienia faktu, że zazwyczaj to ja jestem na zwycięskiej pozycji. A oto kilka rzeczy, które w moim odczuciu zdecydowanie usprawniają ogarnięcie codzienności.

Zsyp
Jedna z lepszych rzeczy jaka mnie w życiu spotkała, firmy takie jak ta http://www.sandc.pl/  , które między innymi zajmują się produkcją tych cacek to moi kandydaci do pokojowej nagrody nobla. No bo ilu kłótnią o wyrzucanie śmieci zapobiegł ów zsyp to ja nie zliczę. Czy pogoda czy deszcz, nie ma problemu z wyrzuceniem śmieci. Ten ułamek sekundy gdy akurat dzieci zajmą się sobą jest wystarczający na wyrzucenie śmieci. Według mnie we wszystkich budynkach powinien być taki zsyp na śmieci. Zdecydowanie ułatwiłoby to życie każdej Mamie.

Młynek
Mam tu na myśli młynek kuchenny, który w cudowny sposób ułatwia pozbycie się odpadów organicznych. To wszystkie resztki jedzenie, którymi zdarzało mi się zatkać zlew po prostu mieli i po sprawie. Biorąc pod uwagę, że młynek zmieli odpady organiczne, większość śmieci jest segregowana to zostają nam do wyrzucania już tylko pampersy. 😀

Poproś
To co chyba najtrudniejsze… najzwyczajniej w świeci poprosić o pomoc. Męża, dziecko, babcie, dziadka… może to kwestia zaprowadzenia czy odebrania dziecka z przedszkola, może wyrzucenia śmieci po drodze, czy kupienia tego masła co nam się właśnie skończyło a oni akurat są w sklepie. Mimo iz zawsze staram się być zaradna i samodzielna, to niesamowicie doceniam każdego kto mi pomaga, nawet a może zwłaszcza w tych „pierdołach”. Bo kupienie czegoś po drodze i nawet podrzucenie windą to drobiazg, a mnie oszczędza to całej wyprawy z dziećmi do sklepu, co daje nam więcej czasu na placu zabaw.

Te trzy rzeczy najbardziej usprawniają moją codzienność… co prawda dochodzi do tego całkiem niezła organizacja czasu ale o tym może innym razem. 😉

Żoną muzyka być # kreatywność

Kreatywność to cecha zdecydowania charakterystyczna dla muzyka. Jego kreatywne i niejednokrotnie abstrakcyjne myślenie jest w stanie powołać do życia wiele ciekawych pomysłów.

Myśli muzyka zdecydowanie nie są ograniczone żelaznymi zasadami. Hmmm… na przykładzie żelaza… Jeśli muzyk ze swoim otwartym umysłem natraf na firmę zajmującą się obróbka metali nie bojącą się wyzwań takiej jak ta http://gieciewalcowanie.pl/ to nic nie stoi na przeszkodzie aby powstał nowy zestaw mebli ogrodowych z metalu lub metalowa gitara. Bo czemu nie?

Kreatywne myślenie muzyka to jego wielki atut… ja osobiście uważam to za jedną z jego bardziej atrakcyjnych cech. Bo to poszerza horyzonty i prowokuje wiele zabawnych sytuacji. Wiedzieliście na przykład, że piłeczki tenisowe przyczepione do sufitu świetne wytłumiają do nagrań a do tego są nie banalnym elementem wystroju.

I właśnie takie myślenie czyni z muzyków na prawdę dobrych Tatusiów… chyba nie ma osoby która wymyśliłaby więcej ciekawych zabaw…. oczywiście nie jednokrotnie zabaw muzycznych (z wiadomych względów).

Dodam jeszcze, że takie kreatywne i abstrakcyjne myślenie jest zaraźliwe… w końcu „z kim przystajesz takim się stajesz”. Kiedyś byłam mniej kreatywna a moje myślenie bardziej ograniczone… na szczęście znalazłam Męża idealnego dla mnie. Przy którym nie tyle mogę a wręcz muszę się rozwijać… i przyznam szczerze, że mega to lubię! Dzięki Bogu, że udało mi się znaleźć takiego Męża – idealnego dla mnie (dla innych niekoniecznie). 😉

Dlaczego warto mieć dzieci?

Dlaczego warto mieć dzieci? Dlaczego warto być rodzicem? Myśl o zmianie pampersów pełnych nie tylko zapachów ale także czegoś bardziej konkretnego oraz wizja nie przespanych tygodni/lat/stuleci… potrafią skutecznie zniechęcić co po niektórych do rodzicielstwa. Mimo tych i wielu innych argumentów jest także wiele powodów aby stawić czoła tym trudnością. A oto kilka z nich 😀

Starość
Starość nie radość, młodość nie wieczność. Jednak z dziećmi starość też radość. Możesz ją spędzić w domu opieki takim jak ten http://www.domyopiekiolimp.pl/ i może być spoko. Jednak kiedy masz dzieci… to twoja starość będzie zarąbista! To znaczy, że masz także szanse na wnuki. A to oznacza, że będziesz miała z kim rozmawiać na stare lata, z kim żartować, grać w pokera i pytać się „Co robiłaś/eś dziś ciekawego?”. A poznanie odpowiedzi na to pytanie będzie nie tylko urozmaicało twój czas, będzie napełniało twoje serce radością. Skoro teraz opowieści jak miną dzień mojej 3 letniej córeczki dają mi radość na cały dzień to co będzie za te kilkadziesiąt lat! Tyle radości!

Druga młodość
Kiedy masz dzieci, to trochę jakby wszystko przeżywasz na nowo. To wszystko co przeżyłeś, co wywołało uśmiech na twoich ustach, to co sprawiło, że śmiałeś się aż do utraty tchu… Chcesz się tym podzielić, nauczyć. Chcesz aby twoje dziecko także miało możliwość przeżycia tego, zachwycenia się tak jak Ty kiedyś, uśmiania się po pachy. Dlatego mu opowiadasz, pokazujesz, uczysz… i przeżywasz na nowo.

Nieograniczona ilość
To co w życiu najcenniejsze, to czego nie kupisz za żadne pieniądze. Przytulaski, całuski… masz pod dostatkiem. A w końcu to te czułe gesty czynią życie pełnym i dają siłę do stawiania czoła przeciwnością. Jak dzieci uznają, że już wyrosły z takich czułości to zapewnią Ci je wnuki. To co najlepsze w życiu… bez ograniczeń!

Nie musisz mieć dzieci… ale dzieci to najlepsze co może Cię w życiu spotkać. Takie jest moje zdanie 🙂