Moje Mamusiowe Szaleństwo

FullSizeRender (19)Macierzyństwo?! Przecież to czyste szaleństwo… Nie wierzysz? Taki przykład… Rozczulający widok małych stópek i pełen kupy pampers. Co je łączy? Gdy jesteś Mamą, wtedy i jednym i drugim potrafisz się zachwycić i gadać o tym godzinami. Brzmi abstrakcyjnie, co? A to jeszcze nie wszystko… Kiedy jesteś Mamą, żadna ilość snu nie jest Ci obca. Tak, żadna to dobre określenie – Ty nie śpisz wcale, dziecko śpi za dwóch. Ale pamiętaj, każdy brak snu da się zastąpić dobrą kawą. Karmisz piersią? Super! Kawa zbożowa, jak się okazało daje takie same efekty (sama sprawdziłam). Ale zdradzę Ci pewien sekret. Wiesz jaka kawa smakuje najlepiej? Ta z podwójną bitą śmietaną i posypką czekoladową, ta która jest wyimaginowana i podana w foremce na muffinkę… Ekhm… To znaczy w najwykwintniejszej filiżance, podanej przy najpiękniejszym stoliku (którym jest oczywiście mały, różowy stołeczek) i została Ci ona na dodatek podana przez mistrzowskiego baristę w postaci twojego Brzdąca. I właśnie taką kawę potrafisz pić z zachwytem przez ponad pół godziny, robiąc „ochy i achy” nad każdym łykiem, w czasie gdy kawa, którą zrobiłaś sobie rano, już dawno zdążyła wystygnąć. Ale, co ciekawe, kiedy zostajesz Mamą, w magiczny sposób zyskujesz super moce. Nie wierzysz? To wyobraź sobie, że wystarczy, że tylko podmuchasz FullSizeRender (20)i pocałujesz, a każde „ziazi” i nawet największe skaleczenie, przestaje boleć i goi się w mgnieniu oka (od tej zasady nie ma wyjątków, zawsze działa). Myślałaś, że jesteś kreatywna?Powiem Ci, że na tę zdolność Dziecko ma wpływ wręcz matematyczny, bo potrafi ją zwiększyć do kwadratu. Podobny wpływ ma zresztą na twoje zdolności planowania czasu oraz na wiele innych. I wiesz co? Macierzyństwo jest Ci w stanie zastąpić wiele kursów doskonalących, ucząc kreatywności i dążenia do samorealizacji. Coś w stylu „Macierzyństwo- najlepsza droga do sukcesu”.

Targi Książki – Haul + Podsumowanie

IMG_2965W tym roku po raz pierwszy udało mi się być we wszystkie dni Targów, jakie nasuwają mi się wnioski? Jeśli jesteś rodzicem i na Targi wybierasz się z małym dzieckiem, zdecydowanie odradzam wybieranie się w sobotę. Sobota, a zarazem 3 dzień targów to swego rodzaju kulminacja, a co za tym idzie baaardzo dużo ludzi. Przejechanie z wózkiem jest prawie niemożliwe a dziecko i tak nie zobaczy za wiele ze swojej wysokości, a my namęczymy się pilnując naszej pociechy. Jednak jeśli wybierasz się bez dziecka, a pragniesz zdobyć autograf ulubionego autora to najpewniej będziesz miał taką szanse właśnie w sobote. Bo właśnie w tedy jest najwięcej spotkań z autorami. Ja wziełam Anike ze sobą na targi w pierwsze dwa dni, i bawiłyśmy się świetnie. Targi Książki to miejsce gdzie oprócz fantastycznych rabatów i promocyjnych cen na książki i inne artykuły, możemy poznać nowe nieznane nam dotąd wydanictwa i sklepy. Ja na targach bardzo często biore katalogi różnych wydawnictw i na spokojnie przeglądam je w domu. Dzięki temu wiem, że to co umknęło mi w natłoku wytarzeń na targach nie przepadnie, i niemal na każdych Targach odkrywam coś ciekawego. No ale Targi Książki to jednak dla mnie „szał zakupów”. Kupowanie rozłożyłam na 4 dni tak, żeby się nie nadzwigać i zawsze wrócić usatysfakcjonowana. A co udało nam się zdobyć? Może nie będę pisać tylko poprostu pokarze ;D
FullSizeRender (13)FullSizeRender (12)

FullSizeRender (15)FullSizeRender (14)FullSizeRender (16)

FullSizeRender (17)

Targi po mojemu #Książka w mieście

11401247_1619723008268756_8260328675164170747_nTargi książki to miejsce niemal obowiązkowe dla mola książkowego, czy innego uzależnionego od książek osobnika. A tam, gdzie dużo książkowych pasjonatów, nie może zabraknąć książkowych gadżetów. Sama uwielbiam gadżety, te małe i duże rzeczy, które wyrażają naszą osobowość. Dlatego też dzisiaj polecę Wam stoisko „Książka534-ksiazka-w-miescie-zakladka-do-ksiazki-pakiet-mis-kot-i-sowa-8 w mieście”, gdzie przydatnych książkowych gadżetów mamy pod dostatkiem. To, czym mnie chyba najbardziej urzekli to niebanalne zakładki do książek w formie gumkowej. Anika początkowo nie była w stanie ich wyjąć… i w końcu wiedziałam, gdzie skończyłam czytać! A gdy nauczyła się je zdejmować z książek to i tak 816-ksiazka-w-miescie-thumb-thing-rozwieracz-ksiazek-na-kciukciekawsze były na książce, bo umożliwiało to „strzelanie” gumką. Jesteś rodzicem i lubisz czytać? Taka zakładka jest niemal obowiązkowa. Dodatkowo u „Książki w mieście” możemy znaleść koszulki, czy torby na książki (no cóż, na targach bardzo przydatne). Ale to nie wszystko, są tam również tak rzadko12106837_694725340627390_842316219506339964_n spotykane rzeczy jak rozwieracz książek na kciuk czy zakładki spinacze. Jakby tego było mało dzięki nim możemy spersonalizować każdą książkę ubierając ją w przepiękną okładkę. Na koniec dodam tylko, że przez wszystkie cztery dni targów jest 50% zniżki na zakładki, więc polecam, bo warto.
872-ksiazka-w-miescie-okladka-na-ksiazki-1

Targi po mojemu #Czuczu

FullSizeRender (10)Kolejne stoisko, które warto według mnie odwiedzić przy okazji Targów Książki to Czuczu. Czuczu czyli „najlepszy przewodnik malucha po świecie zabawy”. Zabawki od Czuczu bawią i uczą, ale także nam rodzicą pomagają budować więź z dzieckiem. Idealne w domu i w podróży. Dodatkowo przedział wiekowy na nim podany jest naprawdę przemyślany i pokrywa się z rzeczywistością. My aktualnie jesteśmy radosnymi posiadaczami zwierzaczków i IMG_2409 (1)pojazdów na sznureczku oraz pierwszych puzzli z seri poznaję koło, kwadrat i trójkąt. Zabawki od Czuczu oczarowały mnie tym, że są dopracowane w najmniejszym szczególe. Samo pudełko, jest dosyć solidne jak na pudełko, dzięki nie ulegnie destrukcji przy pierwszej próbie otworzenia go przez naszą pociechę. Wręcz przeciwnie, Anika bardzo lubi już samo otwieranie pudełka i wyciąganie z niego zabawki. Dodatkowo, zabawki są przygotowane na to aby zbyt łątwo się nie pogubić (oj jest to sztuką przy małych dzieciach). Albo są na sznureczku, dzięki czemu nawet na spacerze FullSizeRender (11)wszystkie elementy są bezpieczne, albo w przypadku puzzli jest przygotowany woreczek strunowy do którego chowamy wszystkie elementy. Zabawki, które bawią i uczą, a do tego są ślicznie i praktycznie wydane, a jakby tego było mało przedział wiekowy na nich podany jest idealny. Czuczu oczarowało i mnie i moją Córeczkę. Dlatego korzystając z okazji Targów Książki mam zamiar dokupić coś do naszego Czuczu zestawu. 😉

Mąż i żona jedno ciało…

trampyDzisiaj mija dokładnie dwa lata od naszego ślubu, już dwa lata wytrzymaliśmy ze sobą… szok… już dwa lata, a mnie cały czas wydaje się jakbysmy slub brali tak niedawno. Co się zmieniło po tych dwóch latach? Oj sporo! Pamiętam, jak kiedyś myślałam, że po slubie zmienia się tylko nazwisko i miejsce zamieszkania. Jak wydawało mi się, że w domu jak w firmie można wszystko zaplanować i ogarnąć charmonogramem. Teraz wiem, że to tak nie działa, w firmie księgowość można powierzyć firmie chociarzby takiej jak ta http://finka.pl/. Małżeństwo to coś zupełnie innego od firmy czy od tego co myślałam kiedyś. Myślałam, że relacje się nie zmieniają, że idealne małżeństwo to takie, które jest cały czas takie samo jak w dniu ślubu. Ależ się myliłam! Patrze teraz wstecz i dopiero czas pozwala mi dostrzec jak wiele się zmieniło. Jak wiele się nauczyłam. Każdy dzień z tych dwóch lat upewniał mnie, że sakramentalne „tak” powiedziałam zdecydowanie właściwemu Mężczyźnie. Może i nie jesteśmy idealni, ale ucyzmy się na wzajemn empati i zrozumienia, wspieramy się i pomagamy się rozwijac i doskonalić w swoich pasjach. Kiedyś myślałam, że mąż idelany to taki co będzie umial po sobie posprzątac, czy nie obce będzie mu ugotowanie obiadu, teraz wiem, że ja nie tego potrzebuje. Zdecydowanie większy bałagan niż maż zrobi dziecko, obiad mozna zamówić… ale są rzeczy, których nie zastąpisz niczym. Kiedy kobietą rządzą chormony i wpada w histerie, nie trudno jest się z nią pokłucić, o wiele trudniej jest powiedzięć „Kochanie, mogę coś dla Ciebie zrobić? Potrzebujesz Kawy? Herbaty? Czekolady?”. O wiele łatwiej jest usadzić kobiete z małym dzieckiem w domu niż powiedzieć „Idz sobie pobiegać, potrzebujesz tego. Ja zostane z dzieckiem.” Jeśli druga osoba Cię wspiera w twoich pasjach i motywuje do działania… to Ty również jesteś w stanie zrozumieć jej zainteresowanie i wspierac ją w nich, dawać chęć do działania, pomagać. Są takie rzeczy w życiu, których nie zastąpisz niczym i nie dostaniesz za żadne pieniądzę, trzeba tylko wiedzieć jakie i umieć je przenieść ponad te najprzyziemniejsze potrzeby.

Prace plastyczne z dzieckiem

ppTo, że prace plastyczne rozwijają umysł i zdolności manualne dziecka, chyba nie pozostawia wątpliwości. Jednak nie raz odnoszę wrażenie, że przy tego typu zabawie pasowało by dziecku zrobić szkolenie lean manufacturing. Dlaczego? Nie chodzi mi tu tylko o lepsze wykorzystanie „materiału” aby był mniejszy bałagan (choć owszem byłoby to dużym plusem). Ale lepsze wykorzystanie materiału wiąże się też z rozwijaniem zdolności planowania, tym, że zostanie nam go więcej do kolejnego dzieła, a przecierz właśnie tworzenie dzieł sprawia największą frajdę. Prace plastyczne jednak rozwijają nie tylko dziecko ale też rodziców. Dzieci mają 35081wspaniały umysł, pelen pomysłów nie ograniczonych w żaden sposób i właśnie tego powinniśmy sie uczyć od naszych dzieci. Tworzenie dzieł plastycznych to olbrzymi frajda dla dużych i małych, ale też nauka w wyjątkowo przyjemnej postaci dla jednych i drugich.

Jak naturalnie rozjaśnić włosy?

Nie musisz być profesjonalna fryzjerką i wiedzieć co to jest ayala, żeby rozjaśnić sobie włosy. Ale co jeśli, marzy Ci się naturalna blond fryzura bez używania sztucznych barwników? Jeśli twój naturalny kolor to ciemny blond lub blond możesz spróbować naturalnych metod. Ich skuteczność to w dużej mierze kwestia indywidualna, bo wszystko zalerzy od tego jakie są nasze włosy. Cieńkie czy grube, zniszczone czy też nie itd. A oto po co możecie sięgnąć aby rozjaśnić włosy naturalnie.
rumianek-herbaty-3612077
Rumianek
A dokładniej płukanka z rumianku. Wystarczy zaparzyć herbate rumiankową i ostudzić oczywiście. A gdy myjemy włosy ostatnie płukanie zrobić właśnie tym naparem. Jest to metoda raczej długo terminowa, raczej nie zobaczymy efektów po pierszym płukaniu.
kr
Korzeń Rzewienia
Tutaj musimy najpierw owy korzeń zmielić na proszek (chyba że udało nam się kupić sproszkowany). A następnie stworzyć maskę w skład której wchodzą: sproszkowany korzeń rzewienia, 2 łyżki oleju roślinnego, sok z 1 cytryny i 1/4 kubka gorącej wody. Mieszamy składniki i odstawiamy na ok. 15min. Nakładamy na włosy, owijamy w siatkę, dodajemy ciepły turban na głowę i czekamy. Ewentualnie można podgrzać nieco suszarką dla lepszego efektu. Za pierwszym razem lepiej nie trzymać za długo, do 30min. Korzeń rozjaśnia włosy ale nadaje też żółtawy kolor i ciężko się zmywa. Jeśli masz ciemniejszy bond zażółcenie będzie delikatne (tak było u mnie) ale na jasnych włosach nadmiar takiej odżywki może doprowadzić do zielonkawych refleksów. No ale bez problemu poradzi sobie z tym „niebieski” szampon np z joanny.
miod
Miód
Tutaj również sporządzamy maskę która składa się w 1/3 miodu i 2/3 odżywki do włosów bez silikonów. Minus jest taki, że aby miód zadziałał musi spędzić na naszych włosach sporo czasu. Sporo to znaczy ok. 8h pod siateczka i ciepłym turbanem.
cytryny-300x245
Cytryna
Wyciskamy sok z cytryny, ale tak aby był czysty, bez pestek i farocli. I wcieramy go najlepiej w mokre włosy.

To by było na tyle, jeśli chodzi o całkowicie naturalne metody rozjaśniania włosów. Trzeba jednak pamiętać, że choć są one naturalne i nie zniszczą naszych włosów ich sktóteczność nie jest mega spektakularna, a końcowy efekt zalerzny jest od naszej sumienności. Nie ważne jaką metodę wybierzemy, wymagać ona będzie regulanego i wielokrotnego stosowania.

„Człowiek o 24 twarzach” (Daniel Keyes) recenzja książki

czlowiek-o-24-twarzach-b-iext29825716„Człowiek o 24 twarzach”, książka nie nowa, lecz wydana na nowo. Warto jej szukać w księgarniach czy antykwariatach (np. takim http://tezeusz.pl/. A dlaczego warto? Jest to książka, która mnie wciągnęła od pierwszej strony. Ciężko ją zaklasyfikować jako biografie czy też książke psychologiczną… książka poprostu wyjątkowa. Każdy znajdzie w niej coś co go wciągnie i zainteresuje. Gółwnego bohatera, Billego, poznajemy w momencie, gdy poznaje go cały świat. Kiedy zostaje oskarżony o serie gwałtów i rabunków. Ale czy faktycznie poznajemy Billego? A może tylko kilka z osób w nim mieszkających? Dzięki tej książce, przechodzimy razem z Billym przez proces i leczenie jego osobowości rozszczepionej na 24 różne osoby. Czy da się je scalić w jedną i czy takie scalenie jest trwałe? Co spowodowało owe rozszczepienie? Towarzyszymy Billemu w terapii, w trakcie której on sam poznaje siebie. Zapełnia luki w pamięci. Billy poznaje siebie, unaaczniając nam jaki wpływ na człowieka mogą mieć traumy z dzieciństwa. Książka zdecydowanie warta przeczytania, dla każdego… może zwłaszcza dla rodziców?

Targi po mojemu # Kreatywne Maluchy

 

kreatywnemaluchy-1402568741Targi Książki w Krakowie już tuż tuż, dlatego dzisiaj opowiem Wam o Kreatywnych Maluchach. To właśnie ich stoiska chyba najbardziej nie mogę się doczekać i wiążę z nim największe nadzieje. Dlaczego? Kreatywne Maluchy tak na prawdę poznałam rok temu na poprzednich targach. Piękne kolorowe stoisko, pełne uśmiechniętych dzieci od razu przykuło moją uwagę. Dzieci mogły tam wypróbować różne masy plastyczne jak pucholina, piaskolina czy kinetyczny piasek i wybrać tą, która najbardziej im odpowiada. Ale masy plastyczne to nie wszystko: playmais, calafant i wszelkiego rodzaju zestawy plastyczne oraz komplety do samodzielnego, kreatywnego tworzenia: wszystko to mnie po prostu zachwyciło. Tyle ciekawych pomysłów! Tylko, że rok temu na targach Anika ledwo raczkowała, więc nie zostało mi nic innego, jak ich zapamiętać, zaopatrzyć się w ulotki i czekać, aż Cobi-Moon-Sand-piaskolina-Duza-farma_Cobi,images_zdjecia,8,CP-71001_1Anika dorośnie do tych cudów. Ale nie czekałam aż tak biernie, bo zalajkowałam ich fanpage na facebooku, gdzie publikują również mnóstwo ciekawych pomysłów na kreatywne i twórcze zabawy plastyczne z dzieckiem. W tym roku na targach stoisko Kreatywnych Maluchów to punkt obowiązkowy. Mam nadzieję, że uda nam się popróbować różnych mas i wybrać coś odpowiedniego dla Aniki (no i dla mnie oczywiście… przecież nie będzie bawić się sama).
world_safari_1full_size1

pobrane