„Pampiludki” (Asia Olejarczyk) … jak pokazać dziecku, że wiara jest fajna

Dzisiaj będzie o książeczkach, które mnie oczarowały i urzekły. Mowa tutaj o „Pampiludkach”. „Pampiludki” to książki, które z dziecięcą łatwością i prostotą, przybliżają najmłodszym trudne zagadnienia związane z wiarą. Każdy rodzic, którego dziecko przechodzi ten cudowny wiek „a dlaczego?”, zna doskonale możliwości swoich szarych komórek… a nasza pociecha wie jak je przegrzać. A co jeśli dodatkowo padnie na tematy związane z wiarą? Może akurat na mszy twój brzdąc wyłapie to jedno najtrudniejsze słowo jak np. Miłosierdzie czy łaska i będzie wierciło Ci dziurę w brzuchu, oczekując wyjaśnień i drążąc temat? A no właśnie. Jako rodzic nie możesz uciec od odpowiedzi (choć nie raz by się chciało), musisz stanąć na wysokości zadania. A co jeśli masz gorszy dzień i czujesz, że nie dasz rady? Nie martw się! Są Pampiludki! Pampiludki to cudowne stworzenia, którym wiara jest bardzo bliska, a dziecięcy świat to ich świat! Co za tym idzie… wiara przedstawiona w tak namacalny i dziecięcy sposób, że nie da się nie zrozumieć, nie da się zabłądzić! A Ty rodzicu odpocznij, dotykaj i łap wiarę razem z dzieckiem. Z Pampiludkami żaden temat nie jest straszny, za trudny czy przytłaczający. A Pampiludki to nie tylko książki. Jeśli zaglądniecie na ich fanpage na facebooku <klik> to zobaczycie, że ani przez chwilę nie próżnują. #NiedzielaDlaDzieci to co tygodniowe zadanie dla najmłodszych od Pampiludków. Odkąd Pampiludki zagościły w naszym domu stały się jego stałymi bywalcami. No ale o takie znajomości warto dbać 😉 Pampiludki w pełni mnie oczarowały im mogłabym o nich mówić godzinami… więc jeśli nie macie dość to zapraszam do videorecenzji 😉 W której standardowo nie zabrakło udziału moich Brzdąców 😉

„Moje Roboty” – Piżamorama

moje-roboty-piamorama-ruchomeilustracje-wytwrniaDzisiaj będzie o jednej z najbardziej niesamowitych książeczek dla dzieci jaką widziałam. „Moje Roboty” z serii piżamorama to książeczka, która nie tylko bawi i uczy… ona zaskakuje! Wykorzystując złudzenia optyczne bawi się z nami naszym własnym wzrokiem. Bawi i rozwija. Dzięki przeźroczystej planszy z drobnymi czarnymi paseczkami możemy poruszać robotami znajdującymi się w książce. Widzimy jak zazębiają się ich trybiki, jak mózg pracuje gdy myślą. Roboty są niesamowite, zabawne, ruszające się i w ogóle wow! Dodatkowo technika czarnych prążków była wykorzystywana także w optyce. Prążki były wyklorzystywane podczas ćwiczeń wzroku u dzieci. ktore miały problem z niedowidzeniem. co za tym idzie, roboty pomagają w prawidłowym rozwoju wzroku naszej pociechy. Świetnie sprawdzą się na wyjazdach, gdy chce dzieci odciąć na chwile od bajek i multimediów. Po co nam bajka skoro te roboty ruszają się jak w dobrej kreskówce. I to wszystko na nasze życzenie! Bo to my decydujemy kiedy obraz ożywa. Roboty pomagają dziecku dopracować ruch oko-ręka, czyli następstwo wizualne naszych ruchów. Dodatkowo książeczka zawiera zadania manualne. Czasem trzeba dorysować robota, naprawić go, pokolorować. Jeszcze nigdy nie spotkałam książeczki, która na tak nie wielu stronach mieściła aż tak wiele! To co robią roboty w tej książeczce ciężko opisać słowami… to trzeba zobaczyć! Dlatego podrzucam Wam link to recenzji w wersji video. Patrzcie i zachwycajcie się tak jak ja. Dużym plusem robotów jest także to, że potrafią dziecko zająć na baaardzo długo. Co nam rodzicom daje chwile spokoju, których zazwyczaj mamy w deficycie.