„Babciu, dziadku… Jak to w tedy było?” – gra planszowa

Najbardziej rodzinna gra planszowa jaką w życiu widziałam? Dzisiaj będę pisać właśnie o niej. A mam tu na myśli „Babciu, dziadku… Jak to wtedy było?”. W tej planszówce, nie chodzi tylko o to, aby wygrać. Chodzi o to, aby wzmacniać rodzinną więź i dobrze się przy tym bawić.

Gra ma banalnie proste zasady:
– Losujemy karty z obrazkiem, na podstawie którego mamy opowiedzieć historię ze swojego życia, jedną lub kilka. (Nie ma to jak dobre historie oparte na faktach)
– Losujemy kartę z pytaniem do przed chwilą opowiedzianej historii.
– Jeśli prawidłowo odpowiemy na pytanie, przesuwamy się o jedno pole do przodu.

Gra jest przeznaczona dla osób w wieku od 6 do 120 lat, może w nią grać od 2 do 12 graczy, a czas rozgrywki to około 40-90 min.

Muszę przyznać, że gra planszowa, w której opowiada się historie to najlepsza zabawa na świecie. Nieraz nie zdajemy sobie nawet sprawy jakie wspaniałe przygody mieli nasi dziadkowie czy rodzice! Nawet jeśli macie dzieci młodsze niż te 6 lat i tak będą się przy niej świetnie bawić. W końcu chyba nie ma dziecka, które by nie lubiło bajek. Dodatkowo ta gra niesamowicie zacieśnią rodzinne więzi.

Samo wykonanie gry jest wręcz obłędnie niesamowite. Każdy obrazek na karcie czy na planszy jest jakby podróżą w czasie. Nie są to przypadkowe obrazki…. nawet odkurzacz na karcie jest dokładnie taki za czasów młodości naszych dziadków. Powiem Wam szczerze, że niektóre obrazki załapują się nawet na moje dzieciństwo jak np. gumy turbo. Co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że każdy w tej grze znajdzie jakieś smaczki dla siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rozwiąż równanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.