Czas na wakacyjne dodatki

Wakacyjny czas zdecydowanie ruszył już pełną parą. Jako zabiegana mama nie specjalnie mogę poczuć wakacyjny luz. Jednak jest kilka rzeczy ,które sprawiają, że czuje się wakacyjnie.

Oto one…

Zegarek
Jedną z zalet letnich upałów jest to, że widać nasze nadgarstki co za tym idzie… to idealny czas do noszenia zegarków. Może sportowy, a może bardziej elegancki. Decyzja należy do nas. Jak dla mnie zegarek jest czymś co wyraża mnie i chętnie się nim chwalę. Może taki z dodatkowymi bajerami albo porostu ładnie wyglądający. Wiele ciekawych zegarków możecie znaleźć na czaszegarkow.pl jeśli także chcecie być na czasie. 😉

Nakrycie głowy
Czas wakacji to także czas upałów, a żeby ten upał nie zaszkodził nam za bardzo warto mieć coś na głowie. Szeroki kapelusz, czapka z daszkiem a może chustka… wszystko zależy od nastroju i stylizacji. Jednak na każdą wycieczkę, warto mieć coś dla swojej główki.

Sandały
Przyznam się szczerze…. nie lubię sandałów. Ale (zawsze jest jakieś ale) nie ma lepszego i bardziej przewiewnego obuwia na lato. Ja za sandałami nie przepadam bo nie podoba mi się moja stopa w większości modeli. Na szczęście co roku udaje mi się znaleźć coś wyjątkowego w moim stylu.

Bidon
Osobiście korzystam z dziecięcych bidonów z rureczkami, ale równie kuszącą opcją są bidony sportowe. Bidony to nieodłączna część każdej naszej wyprawy, małej i dużej. Odwodnienie to jedno z częstszych letnich powikłań.Czas to zmienić i się przed nim zabezpieczyć. „Woda zawsze pod ręką” to moje motto na wakacje.

Dla wielu wakacje to czas luzu… dla mnie nawet wakacje są zabiegane (chyba nie da się inaczej z trójką dzieci). Jednak te kilka rzeczy, które wymieniłam są dla mnie nierozłącznym elementem wakacji. Choć teraz we wakacje odpoczywam nieco bardziej aktywnie niż kiedyś… właśnie te rzeczy pozwalają mi poczuć wakacyjny luz.

Metal w tej formie powinien znaleźć się w każdym domu

Metal… może nam się kojarzyć z budową, sztuką czy super bohaterami. Jednak prawda jest taka, że w odpowiedniej formie jest nam bardzo pomocny.

Jak obrobić metal? Toczenie z metalu, frezowanie, gwintowanie, to dosyć profesjonalne pojęcia z dziedziny komponentów metalowych, którymi profesjonalnie zajmuje się firma taka jak ta mettec.com.pl. Ja aż tak profesjonalnie na metalu się nie znam więc napisze bardziej praktycznie.

Wracając do tematu… o jakich formach metalu mowa?

Śrubokręt, gwoździe i młotek
Chyba przyznacie mi racje, że właśnie te przedmioty zazwyczaj są wykonane z metalu. Te w moim domu na pewno. I nie wyobrażam sobie, że mogłoby ich zabraknąć. Nie chodzi tu tylko o remonty, ale o konserwacje… lub powieszenie obrazka. Śrubokręt pomoże nam nawet dokręcić obluzowaną śrubę w uchwycie garnka, czy desce do prasowania… Gdyby nie on już dawno wiele rzeczy w moim domu rozsypałoby się na części pierwsze.

Agrafki, pinezki i igły
To takie pierdoły, które potrafią zdziałać cuda. Agrafka potrafi pomóc gdy akurat uciekł sznurek z kaptura w bluzie lub jako szybka naprawa/dopasowanie niemal każdego stroju. Pinezki są idealnie do tablicy korkowej, przydadzą się także przy wieszaniu lampek w okresie świątecznym oraz… żeby trampki mogły stepować. Igły chyba nie muszę tłumaczyć, jednak dodam tylko, że są takie przy, których nie trzeba się męczyć przewlekając przez dziurkę… polecam.

My sami
No bo w końcu dom bez ludzi to nie dom. To my go tworzymy i co ciekawe też zawieramy metal. A dokładniej 0,2 mg złota, 1,75 mg platyny oraz miedź. Co prawda wszystkie te metalowe substancje w naszym organizmie są warte około 30gr… więc nie ma co fatygować się na skup złomu.

 

Masz PRAWO!

Prawo… w dzisiejszych czasach wielu kojarzy się z serialami. Oglądasz sezon za sezonem, myślisz że na prawie znasz się lepiej od niejednego prawnika. A jak jest w rzeczywistości?

W rzeczywistości prawo jest bardziej skomplikowane. Ponieważ nie chodzi tylko o to aby je znać, ważne jest aby umieć je interpretować. Nawet gdy podpisujemy umowę, teoretycznie czarno na białym, istnieje ryzyko że coś zrozumieliśmy inaczej niż druga strona. Czujemy się oszukani, ale przecież na umowie było jasno napisane… więc zamiast walczyć o swoje prawa, chowamy się „z podkulonym ogonem”.

Może zostaliście nieświadomie właścicielami polisy inwestycyjnej i chcecie rozwiązać umowę bezkosztowo lub już ja rozwiązaliście płacąc za to zbyt dużą cenę? To tylko jeden z przykładów, kiedy możemy zostać oszukani, a co gorsza nie zawsze jesteśmy świadomi tego oszustwa. Na szczęście są prawnicy gotowi pomóc, ba specjalizujący się w takich sprawach jak np tutaj  http://www.polisolokaty.com/polisy-na-zycie/ubezpieczenia-inwestycyjne/

Czasem okazuje się, że dana firma oszukała nie tylko nas ale także wiele innych niewinnych osób. I tak powstają pozwy zbiorowe. W końcu w kupie siła 😀

Ale wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim? Nasza ludzka nieświadomość. Nie raz odpuszczamy, zamiast walczyć o swoje. Bo nie chce nam się „bawić” w pozwy, czy nie mamy czasu ganiać po sądach. A przez taką postawę, firmy które oszukują czują się jeszcze bardziej bezkarne, a ich ofiary najzwyczajniej nie wiedzą, że mogą walczyć. A jeśli my się odważymy, może nasza historia dotrze do kogoś poszkodowanego chociażby drogą „pantoflową” i zmotywuje do działania.

Warto działać i się nie poddawać!

Mieszkanie a dzieci…

Mieszkanie… nasze cztery ściany, w których czujemy się komfortowo i bezpiecznie. A co zrobić aby nasza przestrzeń była także bezpieczna i przyjazna dla naszego dziecka?

Nie ważne czy mieszkanie jest wynajmowane czy własnościowe, a może korzystamy z pomocy firmy takiej jak ta k2assetmanagement.pl. Mieszkanie to miejsce w którym śpimy, jemy, spędzamy czas z rodziną i przyjaciółmi. To przestrzeń, w której czujemy się komfortowo. Pojawienie się dziecka może to nieco zaburzyć. Chęć uniknięcia zagrożeń i równocześnie stworzenia przyjaznej komfortowej przestrzeni dla naszego brzdąca potrafi spędzić sen z powiek.

Drzwi
Mamy w domu dwa rodzaje drzwi. Na klamkę oraz przesuwane. Oba rodzaje sprawdzają się super, klamka jest super jeśli chcemy ograniczyć dostęp do pomieszczenia młodszym (mniej rozważnym) dzieciom. Drzwi przesuwane są idealne do usamodzielniania dziecka, nie problemu np z dostaniem się do własnego pokoju… a co za tym idzie może spokojnie odnieść do niego swoje zabawki zostawione przez nie uwagę w salonie czy kuchni.

Przedszkole/żłobek
Przedszkole lub żłobek powinny być blisko naszego mieszkania (lub pracy). Nie chodzi tu tylko o wygodę. Ułatwia to przygotowanie dziecka to tego wielkiego usamodzielniającego kroku w jego życiu. Kiedy przedszkole jest blisko, możemy wcześniej pokazać dziecku gdzie ono się znajduje. Stopniowo je przygotowywać, opowiadać o nim itd.

Wygoda i bezpieczeństwo to dewiza każdej Mamy

Gniazdka kontaktowe
Prąd to coś niezbędnego w prawidłowym funkcjonowaniu naszych mieszkań, jednak dla dziecka jest to także spore zagrożenie. Na szczęście możemy je zatkać specjalnym zabezpieczeniem lub zamontować gniazdka z odpowiednim mechanizmem. Gniazdka z żaluzjami lub takie, które trzeba „docisnąć” to idealne rozwiązanie przy małych Odkrywcach.

Wszystko blisko
Apteka, przychodnia, kościół… warto je mieć blisko. Przy małych dzieciach… apteka jest regularnie odwiedzana, a to woda morska do noska, a to plasterki. Jako mama trójki, cenie sobie bliskość także przychodni czy kościoła. Kiedy muszę iść z jednym dzieckiem do szczepienia, nie ma problemu aby reszta została na chwilę z Tatą czy Babcią (dosłownie na chwilkę). Kiedy dziecko zachoruję i do kościoła trzeba chodzić na zmianę także nie jest to problemem, nawet gdy brzdąc jest tylko na piersi.

Atrakcje spacerowe
Plac zabaw, boisko, łąka…. wszystko to co można odwiedzić podczas popołudniowego spaceru. Na tyle daleko aby faktycznie to był spacer i na tyle blisko żeby zdarzyć uciec do domu w przypadku ulewy. Chyba nie ma nic gorszego dla dzieci niż ograniczenie tylko do miejskiego betonu. Bo ileż można rysować kredą po chodniku.

#MatrasChallenge – książki, książki i jeszcze raz zabawa

Książki to coś co baaardzo lubię. To taki wehikuł czasu, który jest w stanie przenieść nas w wiele ciekawych miejsc gdzie możemy przeżyć wspaniałe przygody… i właśnie to pokazuje moim dzieciom, czytając im książki.

O co chodzi w #MatrasChallenge?
Do akcji zostałam zaproszona przez Kaję Odolczyk z kanału „Booksholick” . Moim zadaniem było zakupić jak najwięcej książek w księgarni Matras, mieszcząc się w budżecie 100zł. Jednak nie liczy się tylko ilość, jakość jest równie ważna. Cała akcja ma na celu pokazanie, że nie musisz wydać fortuny aby stać się radosnym posiadaczem wielu ciekawych pozycji literackich.

No to do dzieła!
Ponieważ moją super mocą jest bycie Mamą, moje zakupy skupiły się na dziale dziecięcym. Jak wybrać dobrą książkę dziecięcą? Weź ze sobą dziecko jako doradcę. I tak oto podczas popołudniowego spaceru zawędrowaliśmy do Matrasa. Już od progu przywitało nas stoisko z literaturą dla brzdąców, które nie umknęło uwadze Aniki. Anika, jako wprawiony mały mól książkowy, doskonale wiedziała czego szuka…. różowego! (i najlepiej z księżniczkami). Udało się! Jak się domyślacie, na jednej książce nie poprzestaliśmy. Przeszukaliśmy dokładnie wszystkie półki i półeczki, a oto co udało nam się na nich ciekawego znaleźć…

Houl książkowy – czyli co udało nam się ciekawego zdobyć

Bazgropedia dinozaury
Dinozaury…. duże i małe, lądowe i wodne. To wręcz kopalnia pytań z serii „dlaczego…”. A, że nie jestem zbyt dobra w tej dziedzinie zaopatrzyłam się w świetną pomoc. Książka idealna dla małych odkrywców. Znajdziemy w niej nie tylko definicje i obrazki. Ta książka to świetna encyklopedia i nauka przez zabawę. Rysowanki, zgadywanki, kolorowanki, to tylko niektóre z zadań jakie dinozaury serwują naszym małym odkrywcom. I ja i dzieci jesteśmy oczarowani… Stworzeniami z Triasu, Jury i Kredy.

Paddington
Paddington to klasyka, która na dodatek została zekranizowana. Seria, którą kupiliśmy spodoba się tym co oglądali już film, a także tym, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym sympatycznym niedźwiadkiem. Wszystkie 3 książeczki bazują na filmie, jednak różnią się od siebie. A więc:
Klejące łapki – zgadywanki, gry i zabawy z naklejkami
Księga gier i zabaw 2015 – ciekawostki, zgadywanki, labirynty i gry edukacyjne związane z filmowym misiem i jego przyjaciółmi

Księżniczki – zabawy kreatywne
Książki rozwijają nie tylko wyobraźnie, ale także zdolności manualne. Kiedy zaschnie nam już w gardle od czytania, warto mieć pod ręką pozycje taką jak ta. Masa naklejek i kolorowanek, czyli to co lubi każde dziecko. Znajdziemy tutaj także do wycięcia 2 laleczki z ubrankami oraz maski balowe. Zabawy co niemiara dla dużych i małych. Dużo zabaw w jednaj poręcznej książce, moim zdaniem jest idealna na wyjazdy. Nawet jak nie ma pogody, nie będziemy się nudzić.

Czytanie dziecko to jedna z milszych opcji spędzania wolnego czasu

Jak pies z kotem/ Jak kot z psem
Skąd ten ukośnik? Bo te książki są niczym mąż i żona… jedno ciało. Bardzo spodobała mi się ta książka,ponieważ pokazuje jedną opowieść, ale dwa punkty widzenia. Czytając od jednej strony poznajemy punkt widzenia psa, zaś czytając od tyłu kota. Świetne ilustracje pokazujące punkt po punkcie plan dnia, opatrzone trafnym komentarzem pokazującym charakter zwierzaków.

Zuzia śpi w przedszkolu
Seria Mądra Mysz to książeczki, które objaśniają świat. Przygoda związana z przedszkolem to w naszym przypadku, łagodne przygotowywanie Aniki do roli przedszkolaka (jak te dzieci szybko rosną). Wspaniała przygoda opisana z punktu widzenia dziecka, super sprawa, ponieważ jest dla dziecka łatwiej zrozumiała. Dodatkowo wewnątrz książeczki znajdziemy kartę zawierającą pozostałe okładki z tej serii (i akurat każda objaśnia wielki problem naszego małego człowieka).

Zwierzęta w zoo/ Zwierzęta w lesie
Dwie książeczki z serii „Rosnę i poznaję”. Format idealny do małych rączek. Grube kartonowe strony, trudne do zniszczenia. Przejrzyste obrazki, a właściwie to zdjęcia, bo np. dzięcioł wygląda jak żywy, a dla przejrzystości jest na białym tle. Ciekawe opisy do obrazków. To krótka charakterystyka tych książeczek, które okazały się u nas strzałem w 10! Dziecko może potraktować ją jako zabawkę i uczyć się obracania stron. Druga opcja to nauka mówienia, bo np dzięcioł robi stuk-stuk. A kolejna opcja jest dla małych odkrywców, bo dzięki krótkim opisom, możemy się dowiedzieć np czym wyróżnia się zaskroniec. Te książeczki towarzyszą nam na każdej wyprawie, dużej i małej.

Rekwizytor Otto
Piękna opowieść… pełna uczuć, emocji i baśni. Wspaniały bajkowy świat, zaopatrywany w rekwizyty przez tytułowego Otto. A w całą historie wplecione losy osieroconego Leona. Piękna opowieść, którą ciężko opisać… trzeba przeczytać. Ja jestem zachwycona!

 Podsumowując… ile za ile

Za niecałe 100zł, bo do tej magicznej kwoty brakło mi jakichś 3zł, udało mi się kupić 10 książek. Jedną z nich zawdzięczam Pani w kasie, bo gdy podeszłam z dwoma książkami z serii o Paddingtonie, Pani oświeciła mnie, że jest jeszcze jedna. Długo się nie zastanawiałam bo pierwotna cena jednej z tych książeczek to 19,90 a je je kupiłam po 4,90. Wiele książek, było także na promocji -20% i więcej, a ja lubię dobre promocje. Przy #MatrasChallenge bawiłam się świetnie, a teraz do tej super zabawy nominuje Maćka Bartusika z kanału „EricMcBet„.

Dlaczego kupujemy przez internet?

Kto z nas przynajmniej raz nie kupował przez internet…. chyba nie ma takiej osoby. Dlaczego właściwie wolimy kupować za pośrednictwem internetu?

Dostawa
Dlaczego ktoś inny nie może nosić moich zakupów? A no może. Jest to bardzo wygodne zwłaszcza przy dużych gabarytach, bo w końcu to nie my musimy je dźwigać. Przesyłki międzynarodowe, kurier czy odbiór w punkcie, to zaledwie kilka opcji, samy wybieramy co dla nas wygodne. Paczka może być dostarczona tam gdzie chcemy, do domu lub pracy. Nie raz możemy ją sami odebrać i to 24h/dobe.

Cena
Nie jednokrotnie sklepy internetowe oferują znacznie niższe ceny danego towaru niż sklepy stacjonarne. Dlaczego tak się dzieje? Ich koszty utrzymania są znacznie niższe, więc na towary nie muszą narzucać zbyt dużej marży. Jeśli chcemy zaoszczędzić i mamy czas, to nie raz oglądamy coś w sklepie stacjonarnym po czym szukamy tańszej opcji w internecie… najlepiej z „przesyłką gratis”.

Czas
W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy zabiegani, a chodzenie po sklepach dodatkowe męczy nasze nóżki. Więc czemu nie zrobić tego wygodnie przez internet. Możemy wygodnie owinąć się kocem, z kubkiem gorącej czekolady w ręku i laptopem na kolanach robić zakupy o północy. Dlaczego nie? Jest nam wygodnie, milutko i mamy poczucie, że to my rządzimy swoim czasem. Nie mam stresu, że nie zdążymy przed zamknięciem sklepu.

Podsumowując… Dlaczego kupujemy przez internet? Bo cenimy wygodę i swój czas.

Internet może uzależniać, ale dobrze wykorzystany usprawnia nasze działanie i daje więcej czasu na to co naprawdę lubimy. Nie jedziemy do sklepu, to on „przychodzi” do nas. Możemy kupować mobilnie, jadąc na wakacje. Wykorzystujmy internet mądrze. Może on pochłaniać nasz czas lub dawać nam go więcej dla najbliższych. Decyzja należy do nas.

Decoupage – jak się do tego zabrać

Samodzielnie wykonane dekoracje są najlepiej spersonalizowane. A nie ma  lepszej dekoracji niż ta, która oddaje dokładnie to co mieliśmy na myśli.

Decoupage to technika ozdabiania przedmiotów przy pomocy papierowych serwetek… tak w dużym uproszczeniu. Co można ozdobić? Właściwie co nam się zamarzy! Jaja styropianowe na Wielkanoc, uchwyty do szafki, rower albo okładkę zeszytu. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Co nam będzie potrzebne aby uzyskać niesamowity efekt

Serwetki
Chyba każdy z nas kiedyś z nich korzystał. Można szukać specjalnych serwetek do decoupage lub gdy tylko widzisz serwetkę z wzorem,który Ci się podoba… kupuj! Motyw z gwiezdnych wojen, a może ciekawy brzeg serwetki lub intrygujący wzór na całejjej powierzchni. Nie zawsze wykorzystamy całą serwetkę, częściej jej fragmenty mniejsze lub większe. Możemy je wyciąć lub wytargać, wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy osiągnąć. Trzeba jednak pamiętać o tym aby oddzielić warstwy serwetki. Interesuje nas tylko jedna warstwa, ta zawierająca wzór

Farba podkładowa
Ponieważ serwetka jest bardzo cienka, aby wzór naszego decoupage był dobrze widoczny najlepiej użyć białej farby. Jeśli nie mamy akurat specjalnej farby dedykowanej do wykonywania decoupage może nam ją zastąpić zwykła biała farba do ścian i sufitów. W końcu każdemu jej trochę zostaje po malowaniu.

Klej
Ważna kwestia, bo to przy jego pomocy mocujemy nasz serwetkowy motyw na wybranym obiekcie. Jeśli z jakichś względów nie masz specjalnego kleju, może Ci go zastąpić klej do tapet. Jedyny wymóg to pamiętaj aby był przeźroczysty.

Lakier
Tu robi się ciekawie. Lakier nie tylko utrwala i zabezpiecza naszą prace. Możemy użyć zwykłego bezbarwnego lakieru dostępnego w większości sklepów oferujących elementy wykończeniowe do domu. Jeśli interesuje nas efekt postarzonego, popękanego decoupage musimy zaopatrzyć się w specjalny lakier zapewniający właśnie taki efekt.

A teraz punkt po punkcie łopatologicznie jak to zrobić
1. Pomaluj wybrany obiekt farbą podkładową.
2. Niech wyschnie.
3. Przykładaj fragmenty serwetki lub całą jej powierzchnie, nasmaruj klejem tak aby się trzymało.
4. Niech wyschnie.
5. Polakieruj.
6. Niech wyschnie.
7. Ciesz się.

BHP w domu

BHP to  powszechnie używana nazwa określająca zbiór zasad dotyczących bezpiecznego i higienicznego wykonywania pracy.  Dzisiaj stanie się obiektem wpisu ponieważ przełożymy te zasady na naszą codzienność (czyt. BHP w domu)

W dzisiejszych czasach szkolenia bhp musi mieć każdy, można zrobić je nawet przez internet za pośrednictwem firmy takiej jak ta http://gpsbhp.eu/. Szkolenie bhp w pracy nikogo nie dziwi, a co z domem? W domu też powinniśmy umieć zapewnić sobie bezpieczeństwo

Czyste powietrze
Czujniki tlenku węgla, dymu i gazu to coś w co warto zainwestować. To wydatek rzędu kilkuset złotych, który może uratować życie nam i naszym bliskim. W statystykach zatruć tlenek węgla zajmuje trzecie miejsce po zatruciach lekami i alkoholem, czyli dosyć wysoko prawda. Z tego powodu ważny jest także nawyk wietrzenia pomieszczeń (zwłaszcza tam, gdzie są wspólne piony wentylacyjne). Mieszkanie warto wietrzyć przynajmniej raz dziennie, tak profilaktycznie.

Z dala od ognia
Nieodpowiednie zachowanie dorosłego jest przyczyną co czwartego pożaru w domu, wady urządzeń znajdują się znacznie dalej w statystykach. Niezależnie od tego, czy mieszkamy w starym budownictwie, czy na nowoczesnym osiedlu, warto wyposażyć mieszkanie w gaśnicę, np. mgłową, która gasi wszystkie materiały i właściwie nie zostawia śladów użycia.

„Ponad 70 proc. pacjentów, którzy trafili do szpitala z powodu wypadku w domu, to osoby z urazami po upadkach”

Upadki pod kontrolą
Urazy spowodowane upadkami najczęściej dotyczą dzieci i osób starszych. Poważnych upadków z większych wysokości można starać się uniknąć poprzez zmianę naszych nawyków, np. niezostawianie krzeseł w pobliżu parapetów czy blatów kuchennych, na które dziecko mogłoby samodzielnie wejść. Należy pilnować tego, by nie zostawiać małych dzieci samych na przewijakach, tapczanach, blatach, ponieważ upadek już z wysokości ok. 70 cm może być niebezpieczny.

Odpowiednie wyposażenie
W dbaniu o nasze bezpieczeństwo ważną role odgrywa wyposażenie naszego domu. Nie chodzi tutaj tylko o apteczkę i gaśnice, ale także odpowiednie sprzęty domowe. Przykładowo lepiej wybrać kuchenkę gazową wyposażoną w tzw. zawory bezpieczeństwa, które zatrzymają dopływ gazu w przypadku, gdy ogień zostanie zgaszony, a my tego nie zauważymy. Warto zrezygnować także z wewnętrznego zamka w drzwiach łazienkowych, zwłaszcza kiedy w domu mieszkają dzieci (ułatwia także codzienność, lepiej mieć dziecko bawiące się w łazience w trakcie naszej kąpieli niż ryczące pod drzwiami). Warto także sprawdzić czy kwiaty, które mamy w domu nie są trujące.

„Warto zastanowić się, czy wystarczająco zadbaliśmy w mieszkaniu o bezpieczeństwo swoje i najbliższych.”

Bezpieczne nawyki dla całej rodziny
Warto zapisać zestaw podstawowych zasad dotyczących bezpieczeństwa w mieszkaniu i powiesić go w miejscu widocznym dla wszystkich domowników.

Podstawowe zasady „Bezpiecznego domu”

1) Zasada 5 testów. Przed wyjściem z domu zawsze sprawdzamy, czy wyłączyliśmy: kuchenkę, piekarnik, żelazko, krany, piecyki elektryczne lub gazowe.

2) Ostrożnie z wodą. Nie używamy nigdy urządzeń elektrycznych w łazience w czasie, kiedy ktoś korzysta z wanny. Nigdy nie dotykamy wtyczek i gniazdek elektrycznych mokrymi rękoma. Rzadko używane gniazdka elektryczne najlepiej od razu zaślepić.

3) Wszystko, co ostre – chowamy. Ostre narzędzia, sprzęty kuchenne, a także urządzenia elektryczne przechowujemy z dala od dzieci, a na szuflady z nożami i sztućcami stosujemy dodatkowe zabezpieczenia.

4) Środki chemiczne i łatwopalne trzymamy w zamkniętych opakowaniach jak najdalej od dzieci. Nie przelewamy ich do innych opakowań (np. słoików), nie trzymamy ich w dolnych szafkach.

5) Nigdy nie pijemy napojów bezpośrednio z butelki. Pij tylko ze szklanki, a będziesz wiedział, co pijesz. Zdarza się, że trzymając detergenty w słoikach, narażamy dzieci na zatrucie.

6) Z dala od wrzątku. Czajniki czy garnki z wrzącymi płynami stawiamy zawsze na dalszych palnikach i w głębi blatu, tak aby ich przez przypadek nie strącić. Nie trzymamy kubka z gorącymi płynami mając dzieci na kolanach.

7) Nigdy nie zostawiamy dzieci samych w wannie z wodą i zawsze stosujemy maty antypoślizgowe. Małe dziecko może utonąć nawet w wodzie o głębokości 10 cm.

8) Udrożniamy przejścia. Nie zostawiamy otwartych szafek, rozrzuconych zabawek, mokrej podłogi, zwłaszcza na noc, kiedy mamy ograniczone pole widzenia.

9) Nauczmy się udzielania pierwszej pomocy. Niezwłocznie udzielona pomoc może zwiększyć szansę na przeżycie nawet 2-3 krotnie.

10) Dzwonimy po pomoc. W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia życia, zdrowia lub mienia, dzwonimy na telefon alarmowy 112, podając swoje imię, nazwisko, rodzaj i miejsce zdarzenia. Karteczkę z numerem telefonu warto umieścić np. na lodówce. W stresie możemy mieć kłopot z przypomnieniem sobie nawet oczywistych numerów.

 

 

Ciekawe wnętrze – pomysły niebanalne

Dom, to nie tylko miejsce w którym jemy i śpimy, to nasz kawałek świata. To miejsce, które jest widoczną częścią naszego wnętrza. Pokazuje co lubimy, czym się interesujemy… a, że każdy z nas jest unikatowy to takie też chcielibyśmy mieć wnętrze naszego domu czyż nie?

Ciekawe wnętrze… jak to zrobić? Wystarczy ruszyć wyobraźnią! Myśl nie szablonowo. Jeśli planujesz większy remont nie ominie Cię wizyta na składzie budowlanym takim jak ten http://www.elgrom.pl/ … ale prawda jest taka, że może Cię tam przywiać także przy okazji mniejszych zmian w swoich czterech ścianach. A oto kilka ciekawych i niestandardowych pomysłów do wnętrz.

Ciekawe wnętrze naszego domu to ciekawe wnętrze nas samych.

Beton
Szarość jest teraz w modzie, a szary to naturalny kolor betonu. Warto to wykorzystać, w końcu beton nie musi być tylko spoiwem. Co powiesz na betonowe doniczki lub lampy?

Palety
Palety kojarzą nam się ze składami budowlanymi, gdzie przechowywane są na nich różne cegły itp. Jednak są one także ciekawą konstrukcją same w sobie i swego rodzaju klockami. Można z nich zbudować wiele elementów wystroju. Stoły, łóżka, szafki a nawet lampy!

Drewno
Drewno… ale mam tutaj na myśli to nieco bardziej… hmmm… dzikie drewno. Nie gładkie deseczki, tylko bardziej porowatą korę. Świeczniki, ramy podstawki, krzesła… Takie dzikie, nieobrobione drewno można wykorzystać na wiele ciekawych sposobów.

 

 

Jak zdobyłam książkę, której nigdzie nie było… #ZnalezioneWMatrasie

Jak zdobyłam książkę, której nigdzie nie było… czyli historia, która wydarzyła się na prawdę… i jestem jej główną bohaterką. 😀

To, że jestem mamą trójki Brzdąców już raczej wiecie, no i nie da się ukryć, że lubię także ćwiczyć. Co za tym idzie, po ciąży lubię szybko wrócić do formy. Jak? No ćwicząc, oczywiście. Nie jest to łatwe przy trójce cudownych i rozbrykanych dzieciaków, więc chciałam to sobie ułatwić książką. I to bardzo konkretną książką, a mianowicie „Nowa Ty w 180 dni” Natalii Gacki.

Tą książkę upatrzyłam sobie będąc jeszcze w ciąży. Dlaczego ta? Bo 180 dni to akurat pół roku, a pół roku to czas kiedy dziecko jest karmione tylko i wyłącznie piersią. Co za tym idzie, ciężko jest się zebrać na zajęcia fitness i zostawić brzdąca z kimś innym, kiedy jest całkowicie ode mnie zależny.

Czym ta książka różni się od innych tego typu? Autorką! Natalia Gacka jest mistrzynią świata w fitnessie sylwetkowym (czyt. doskonale wie co robi).  Nie tylko wie jak dbać o ciało, wie jak schudnąć, w końcu robi to przed każdymi zawodami. Wie z czym się zmaga osoba chcąca zrzuć kilka zbędnych kilogramów, lub zwyczajnie poprawić sylwetkę. Poza tym, gdy byłam na Targach Książki w Krakowie i miałam okazje ją zobaczyć…. Uśmiechnięta, pełna pozytywnej energii, a od niedawna także Mama!

Jako Mama nie mogłam sobie wymarzyć lepszej trenerki!

Jednak, żeby nie było tak łatwo, zażyczyłam sobie wydanie rozszerzone jej książki. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to można je rozpoznać od razu, bo okładka wydania rozszerzonego jest w barwach czerwonych a nie niebieskich. Tak na moją logikę chyba wszyscy wolą mieć wydanie rozszerzone więc myślałam, że będzie łatwo i ogólnie dostępne. Dlatego bardzo się zdziwiłam, że nie było go na Allegro…

Jak to nie ma na allegro?! Przecież tam jest wszystko! A jednak… Więc postanowiłam zasięgnąć pomocy wujka google. Nie zawiódł mnie… lista księgarni internetowych posiadającą w swoich zasobach interesujący mnie tytuł była całkiem pokaźna. Szkoda tylko, że w większości wypadków obok tytułu książki widniał napis „niedostępna”.

Całe szczęście z odsieczą przyszedł mi Matras. Miał ją! Alleluja! 

Tyle się jej naszukałam, tak bardzo się bałam, że jednak nigdzie jej nie będzie. Już dawno z takim namaszczeniem nie brałam książki z półki… serio myślałam, że się popłacze z radości. No i tak oto zdobyłam książkę, której nigdzie nie było, a Matras stał się moją księgarniową ostoją… jak nigdzie nie ma, to tam będzie, a jak tam nie ma, to nie ma nigdzie. 😀