Mieszkanie a dzieci…

Mieszkanie… nasze cztery ściany, w których czujemy się komfortowo i bezpiecznie. A co zrobić aby nasza przestrzeń była także bezpieczna i przyjazna dla naszego dziecka?

Nie ważne czy mieszkanie jest wynajmowane czy własnościowe, a może korzystamy z pomocy firmy takiej jak ta k2assetmanagement.pl. Mieszkanie to miejsce w którym śpimy, jemy, spędzamy czas z rodziną i przyjaciółmi. To przestrzeń, w której czujemy się komfortowo. Pojawienie się dziecka może to nieco zaburzyć. Chęć uniknięcia zagrożeń i równocześnie stworzenia przyjaznej komfortowej przestrzeni dla naszego brzdąca potrafi spędzić sen z powiek.

Drzwi
Mamy w domu dwa rodzaje drzwi. Na klamkę oraz przesuwane. Oba rodzaje sprawdzają się super, klamka jest super jeśli chcemy ograniczyć dostęp do pomieszczenia młodszym (mniej rozważnym) dzieciom. Drzwi przesuwane są idealne do usamodzielniania dziecka, nie problemu np z dostaniem się do własnego pokoju… a co za tym idzie może spokojnie odnieść do niego swoje zabawki zostawione przez nie uwagę w salonie czy kuchni.

Przedszkole/żłobek
Przedszkole lub żłobek powinny być blisko naszego mieszkania (lub pracy). Nie chodzi tu tylko o wygodę. Ułatwia to przygotowanie dziecka to tego wielkiego usamodzielniającego kroku w jego życiu. Kiedy przedszkole jest blisko, możemy wcześniej pokazać dziecku gdzie ono się znajduje. Stopniowo je przygotowywać, opowiadać o nim itd.

Wygoda i bezpieczeństwo to dewiza każdej Mamy

Gniazdka kontaktowe
Prąd to coś niezbędnego w prawidłowym funkcjonowaniu naszych mieszkań, jednak dla dziecka jest to także spore zagrożenie. Na szczęście możemy je zatkać specjalnym zabezpieczeniem lub zamontować gniazdka z odpowiednim mechanizmem. Gniazdka z żaluzjami lub takie, które trzeba „docisnąć” to idealne rozwiązanie przy małych Odkrywcach.

Wszystko blisko
Apteka, przychodnia, kościół… warto je mieć blisko. Przy małych dzieciach… apteka jest regularnie odwiedzana, a to woda morska do noska, a to plasterki. Jako mama trójki, cenie sobie bliskość także przychodni czy kościoła. Kiedy muszę iść z jednym dzieckiem do szczepienia, nie ma problemu aby reszta została na chwilę z Tatą czy Babcią (dosłownie na chwilkę). Kiedy dziecko zachoruję i do kościoła trzeba chodzić na zmianę także nie jest to problemem, nawet gdy brzdąc jest tylko na piersi.

Atrakcje spacerowe
Plac zabaw, boisko, łąka…. wszystko to co można odwiedzić podczas popołudniowego spaceru. Na tyle daleko aby faktycznie to był spacer i na tyle blisko żeby zdarzyć uciec do domu w przypadku ulewy. Chyba nie ma nic gorszego dla dzieci niż ograniczenie tylko do miejskiego betonu. Bo ileż można rysować kredą po chodniku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rozwiąż równanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.