Podróże z dzieckiem- co wybrać?

bzkChyba, każdy kto planuje dalszą podróż z dzieckiem zastanawia się jaki środek transportu wybrać, aby dostać się do celu z nie poszarpanymi nerwami. Już rok temu jadac na Chorwacje „przerabialiśmy” ten temat i w tedy zdecydowaliśmy się na podróż samochodem. I powiem szczerze, że był to strzał w dziesiątke. W tedy półroczna Anika przespała nam niemal całą drogę w aucie bez najmniejszych problemów. A sama podróż była już ciekawą przygodą zapowiadającą udane wakacje. W tym roku myśleliśmy, że wybierzemy się samolotem. Zamiast kilkunastogodzinnej jazdy miała być godzina lotu. Z racji, iż Anika ma zaledwie jedną drzemkę w ciągu dnia, wydawało się to sensowne. A może akurat uda się trafić z jej drzemką na czas lotu? Auto można zostawić na strzeżonym parkingu w pobliżu lotniska takim jak tu -> http://modlinparking.pl/ . I bez obaw delektować się lotem i wakacjami. Nasze plany jednak musiały ulec zmianie ze względu na mnie, a właściwie to na bobasa, który rośnie pod moim serduszkiem. Ciąża wykluczyła podróż samolotem. I co teraz? Rezygnować z wakacji? Postanowiliśmy znowu zdecydować się na podróż autem. Jednak tym razem dokładniej planujemy tę podróż czasowy:

Wyjazd- tak, żeby wpasować się w popłudniową drzemkę Aniki

Przerwa obiadowo kolacyjna – jak Anisia się obudzi i będzie miała zdecydowanie dość jazdy, zrobimy dłuższy postuj na posiłek.

Zabawy samochodowe- nawet nie licze, że i tym razem Nisia prześpi całą podróż więc przygotowuje się na samochodowe zabawy. Ewentualnie weźniemy od Dzidków psa i posadzimy Anice na kolanach… póki co zawsze działało, godzina śmiechu murowana. A jak to zacznie zawodzić, Anika przesiądzie się do Dziadków. Tak, podróż z Dziadkami na wakacje to duuuża pomoc.

Noc- spędzona na pokonywaniu znacznej części trasy, w trakcie gdy dziecko sobie spokojnie śpi. W razie czego kierowcy też mogą się zmieniać.
FullSizeRender (23)
Prom- zanim załapiemy się na pierwszy prom, wszyscy zdąrzą się zdrzemnąć choć chwile w aucie. Może nawet uda nam się załapaćna krótki spacer po mieście. A na promie Anika będzie mogła się w końcu „wyszaleć” i rozprostować nóżki.

No i jesteśmy u celu. Po wysiadce z promu dotarcie do naszego zakwaterowani to już tylko chwilka, więc myśle, że nie będzie z tym większych problemów. Zostaje nam delektować więc słońcem, morzem i poprostu odpoczywać. Takie są plany, a jak ta podróż wyjdzie nam w rzeczywistości to się dopiero okaże. A Wy jak planujecie się wybrać na wakacje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rozwiąż równanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.