TOP 10 # akcesoria dziecięce

Gadżety i akcesoria to moja słabość, a że jestem Mamą, akcesoria dziecięce nie są mi obce. Rzeczy dla dzieci na rynku jest bez liku… dlatego dzisiaj prezentuje nasze TOP 10. Kolejność jest przypadkowa, ale rzeczy nie. 😉

1. Pluszak wielofunkcyjny
Czego jak czego, ale ulubionej Przytulanki nie może zabraknąć żadnemu dziecku. A co jeśli oprócz tulaśności nasza zabawka może jeszcze pełnić inne funkcje… np. metkowca, poduszki, gryzaka. Czyż to nie ideał?! U nas ośmiornica od Iwciuszek- HandeMade skradła serduszka wszystkich moich dzieci. Sprawdza się jako potwór w zabawie w piratów i jako obrońca przed koszmarami, że nie wspomnę o funkcjach wymienionych wyżej. 😉

2. Kubek „niekapek”
Nie raz zdarzyło mi się przy zwykłych niekapkach, iż  dzieci tak skrzętnie go schowały (oczywiście nie pozbawiając go do końca zawartości), że po odnalezieniu uszczelka nie nadawała się do niczego. I w tedy udało mi się znaleźć kubek bez uszczelki. W Ikei kubeczki dziecięce są właśnie tymi dla nas idealnymi. Nie ma uszczelki, kubek składa się z dwóch części łączonych na wcisk. Dzięki czemu dla Brzdąców które potrafią już pić z „dorosłego” kubka, wystarczy zdjąć wieczko. I tak oto ulubiony kubek naszego dziecka dorósł razem z nim.

3. Smoczek
Większość dzieci mniej lub bardziej korzysta ze smoczka. I obraca go do góry nogami, co budzi obawy o prawidłowy rozwój zgryzu, podniebienia… i tego wszystkiego co tylko przewrażliwiona mama potrafi wymyśleć. A może by tak smoczek, który przypominałby kobiecą pierś i był po prostu symetryczny? I takie właśnie są smoczki z Avent. Dodatkowo ta część poza buzią jest dosyć prosta, dzięki czemu nie odgniata się na buzi dziecka i nie powoduje wysypek. U nas odgniatające smoczki plus ząbkowe ślinienie prowadziło właśnie do wysypek… a smoczki od Aventa to najlepszy sposób aby owym wysypką zapobiec.

Torebka to atrybut każdej kobiety, a że będąc Mamą nie przestajesz być Kobietą… to masz większy wybór torebek. 😀

4. Torba dla Mamy i do wózka
No bo w końcu to nasza torebka ma pomieścić te wszystkie akcesoria dziecięce. U mnie wybór padł na Duo Signature od Skip Hop. I jest to jeden z moich najbardziej udanych zakupów. Perfekcyjnie wykonana, ładna, wytrzymała i odporna (a przy dzieciach to bardzo ważne). Nie straszne jej pranie i sprosta chyba każdemu wyzwaniu. Jest bardzo pojemna i pełna praktycznych kieszonek i schowków. Jako, że mam trójkę dzieci, gdzie najstrasze ma 3 latka, rzeczy do spakowania nawet na najkrótszy spacer mam całkiem sporo. A i z tyloma rzeczami mam w torebce miejsce na jakieś nieprzewidziane zakupy. 😉

5. Kocyk do fotelika
Kocyk do fotelika samochodowego od Mi Bebe jest naszym towarzyszem w każdej podróży. Dzięki niemu nasz Bobas ma miękko i ciepło. Jeśli jest ciepło kocyk jest rozwinięty, a kapturek służy za poduszkę. Jeśli jest chłodniej mamy do dyspozycji trzy rogi i kapturek, aby odpowiednio opatulić dziecko tak aby nie zmarzło ani się nie przegrzało.

6. Organizer do łóżeczka
Niby takie oczywiste, ale przez umiejscowienie naszego łóżeczka większość organizerów u nas odpad. Ale to dobrze, bo gdyby nie to nie znalazłabym mojego idealnego organizera do łaóżeczka od Tiny Star. Nie duży, ale pojemny. Wykonany z dbałością o szczegóły. Pomieści wszystko to co pomieścić powinien. No i w kolorach pasujących idealnie do naszego łóżeczka i przewijaka.

Kokon niemowlęcy Tiny Star zdobył II miejsce w plebiscycie „supermama awards 2016” w kategorii „produkt kultowy” … mnie dziwi, że nie I miejsce

7. Kokon niemowlęcy
I tutaj znowu urzekło mnie Tiny Star. Kokonik towarzyszy nam w domu i w podróży. To nie tylko gadżet, kokonik to u nas jedyne co jest w stanie zastąpić ramiona mamy przy zasypianiu. Daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. I ma w sobie to „coś” co sprawia, że wszystkie moje dzieci chcą w nim przebywać. Muszę przyznać, że wygląda to nieco zabawnie gdy cała trójka próbuje się do niego zmieścić… co upewnia mnie tylko w tym, że kokonik to na prawdę dobry wybór.

8. Butelka
Tutaj mój wybór padł na Avent Natural. Dlaczego? Jej zadaniem jest przypominać kobiecą pierś, co za tym idzie, dziecko przysysa się do niej dokładnie tak samo jak do Mamusinej piersi. Nie ma więc problemu z przestawieniem się dziecka z piersi na butelkę, czy z butelki na pierś. Nam pomogła ona także na etapie odstawiania od piersi. Jest to butelka, która pomogła nam oduczyć zasypiania przy cycku. A gdy brzdąc już wyrośnie z butli, można dokupić uchwyty i ustniki, aby przekształcić ją w kubek.

9. Whisbear
A właściwie to Whisbird czyli szumiący ptaszek. Nie żeby nie przekonywał mnie miś wyglądający jak ośmiornica… ale ten ptaszek mnie urzekł. Jeśli chodzi o akcesoria dziecięce, zdecydowanie Whisbird zdecydowanie wiedzie prym. Wielkością idealny do dziecięcy rączek. Mięciutki i milusi a dzięki pętelce na główce z łatwością go przyczepimy czy zawiesimy w pobliżu dziecka. Czy to łóżeczko, wózek, bujaczek… szumiący ptaszek przyda się wszędzie. Pomoże przy kolkach, ząbkowaniu czy po prostu złych snach.

10. Poduszka do karmienia
No bo przecież każde dziecko się karmi.  Poduszka do karmienia pomaga zachować prawidłową postawę przy karmieniu nam i dziecku. Dzięki czemu unikniemy bólów kręgosłupa, a dziecku zapewnimy pełny brzuszek. Bardzo pomocna w nauce karmieni. U nas niezastąpiona w pierwszych dniach w szpitalu. Mnie pomaga się wyspać a dziecku najeść. Poduszek do karmienia jest wiele, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie, ja wybrałam poduszkę od Tiny Star. Jest ona także pomocna przy układaniu dzieci do snu… pomaga nie spaść z łóżka.

A czy Wy macie jakieś ulubione akcesoria dziecięce, które pomagają Wam w Mamusiowaniu?

Jakie łóżko dziecięce?

sofaPonieważ poród zbliża się wielkimi krokami, oprócz wyprawki, czeka nas także decyzja co do łóżeczka dla Aniki. Jakie łóżko dziecięce wybrać? Firmy takie jak ta http://meblohand.eu/ , pokazują nam wiele możliwości i opcji. Aż trudno się zdecydować. Dlatego postanowiliśmy dokładnie przeanalizować nasze potrzeby i podjąć tą trudną decyzje. Nasz wybór padł na sofę dziecięcą 3w1. Dlaczego? Oto powody:

Przystawka
Sami jesteśmy maniakami spania na samym materacu, co czyni z tej sofy idealną dostawkę do naszego łóżka. My mamy swoje, Anika swoje, ale nie straszny nam żaden zły sen, bo wystarczy się przeturlać i wtulić między rodziców.

Kilka opcji
Takie łóżeczko może służyć za narożnik, sofę lub materac. Tylko od nas zależy czego potrzebujemy w danym momencie. Narożnik zajmuje najmniej miejsca, sofa jest wygodna do zabawy, materac sprzyja kolorowym snom.

Idealna do zabawy
Bardzo łatwo da się z niej zrobić wspaniałą baze dla dziecka. No a chyba nie ma brzdąca, który by nie lubiał bawić się w bazie. Dodatkowo jest to powierzchnia do, której podświadomie Anika się ogranicza podczas zabawy. A polega to na tym, że wszystkie zabawki lądują na sofie. Jest to olbrzymie ułatwienie przy sprzątaniu i utrzymaniu porządku w pokoju.

Dodatkowe poduchy
Poduszki zawsze się przydadzą… zwłaszcza z z ulubionym wzorem dziecka. Można pokazać gdzie są kotki, policzyć je i rozpocząć wojnę na poduszki!

Także do łóżka
W razie potrzeby spokojnie można nam taka „sofa” posłużyć za materac do normalnego łóżka. Wybór należy do nas, możliwości mamy wiele.

Bezpieczeństwo
Anika już bez problemu wspina się na łóżka i nie tylko. Jednak mam świadomość, że zabawy małych dzieci, mają miejsce głównie na poziomie podłogi. Gabryś będzie bezpieczniejszy bawiąc się z Anika na takim łóżeczku. Niemal nie ma możliwości upadku z takiej wysokości. A miękki materac zwiększa bezpieczeństwo i komfort,  nie ma się w końcu o co uderzyć, bo i nie ma twardych kantów.

W tej chwili to jest nasza opcja idealna. A jaka jest Wasza?

Śpiworek – projekt wyprawka

FullSizeRender (1)Śpiworki… kiedyś wydawały mi się swego rodzaju bajerem. W rzeczywistości okazały się niemal niezbędne. Dlaczego? Kiedy brzdąc chętnie i łatwo się rozkopuje, ale przykryć się jeszcze sam nie umie, bardzo łatwo o przeziębienie. Śpiworek, zastępuje dziecku kołderkę, jest ciepły i mięciutki jednak nie można się go tak łatwo pozbyć. Idealny do:

wózka
Świetnie zastąpi nam kocyk, który dziecko może notorycznie wykopywać z wózeczka. Zapewni ciepło i łatwy dostęp do dziecka, bo nie musimy go wyciągać z ciepła aby wziąć na ręce by utulić czy nakarmić.

fotelika
O wiele łatwiej jest wyciągnąć śpiące dziecko z fotelika, gdy zachowujemy komfort cieplny. A dzięki śpiworkowi dziecko ma także zdecydowanie bardziej miękko pod pupą. 😉

w domu
My w nocy możemy spać spokojnie mając pewność, że nasz brzdąc ma ciepło. Która Mama nie boi się wyziębienia dziecka w nocy? A bo to raz sprawdzało się nocy kark dziecka, czy mu nie za zimno, albo przykrywało odkopane stópki.

w podróży
Zawsze dziecko lepiej zasypia w znanym otoczeniu, nie jednokrotnie kiedy wyjeżdżamy mamy problem z ululaniem go do snu. Zabranie ulubionego, znajomego dziecku śpiworka, ułatwi nam lulanie i zapobiegnie zbędnym pobudką w nocy.

Kolorów i rodzajów śpiworków jest teraz masa. Do wyboru do koloru chociażby w sklepie takim jak ten http://babydeco.eu/. Na Gabrysia czeka już śpiworek w jego rozmiarze, ale Anika także ma swój śpiworek. Co ciekawe w śpiworkach dla starszych pociech, możemy spotkać się z zamykanie od góry do FullSizeRender (4)dołu. Co tworzy ze śpiworka coś w rodzaju szlafroka. Wystarczy odsunąć troszkę u dołu, aby dziecko mogło spokojnie chodzić, ciepło opatulone śpiworkiem. U nas się to świetnie sprawdza…zwłaszcza, że Anika jakoś nie umie zasnąć z zakrytymi stópkami.

Naturalny nawilżacz powietrza – projekt wyprawka

Najlepszym i naturalnym „odświeżaczem” i „nawilżaczem” mieszkania są rośliny, które dostarczają nam tlenu i pochłaniają szkodliwy dwutlenek węgla. Jednak aby spełniły swoją rolę nie wystarczy jeden kwiatek w doniczce. Im większe pomieszczenie, tym więcej powinniśmy ustawić w nim roślin, na przykład w pokoju 20-metrowym przynajmniej dwie lub trzy. Odpowiednia roślina to także idealne rozwiązanie do dziecięcego pokoju, nawet zabiegana mama może sobie pozwolić na poświęcenie kilki dodatkowych chwil takiemu naturalnemu przyjacielowi. Zwłaszcza, że istnieją internetowe sklepy ogrodnicze takie jak ten http://www.sklepogrodniczy.pl/, które mogą odciążyć chociaż nogi zabieganej mamy. 😉 A oto kilka roślin o których warto pomyśleć tworząc kącik dla naszego brzdąca.

paproć1. Paproć
To roślina, która najskuteczniej walczy z zanieczyszczeniami. Ten popularny gatunek-a szczególnie nefrolepis wysoki – najszybciej spośród wszystkich zielonych domowych oczyszczaczy usuwa formaldehyd (jest on np. w meblowych płytach wiórowych).

Rada: paprocie lubią przefiltrowane światło, oszczędne podlewanie oraz częste -szczególnie zimą-zraszanie.

zielistka2. Zielistka

To roślinne „3w1”. Nie tylko usuwa z powietrza benzen ale także nawilża powietrze i jonizuje je ujemnie. Oznacza to, że osłabia niekorzystne promieniowanie, np. z komputeraBardzo mało wymagająca roślina, polecana szczególnie dla osób nie mających czasu lub nie lubiących zajmować się roślinami. Zielistkę uprawiamy w wiszących pojemnikach, nawet w ciemniejszych miejscach pomieszczeń, latem nawet w ogrodzie.

Rada: będzie ładniej rosnąć, jeśli ustawisz ją w jasnym, ale nie nasłonecznionym miejscu. Podlewaj ją dopiero, gdy podłoże lekko przeschnie.


aspelium
3. Chamedora i Asplenium
Zaliczają się do rodziny palm. Usuwają z powietrza m.in. formaldehyd czy benzen-obecny np. w wykładzinach. Dodatkowo poprawiają mikroklimat, oddając dużo wilgoci do pomieszczenia.

Rada: tego rodzaju rośliny domowe powinny stać w jasnym miejscu. Powinny być często zraszane. W okresie zimowym ograniczamy podlewanie Asplenium  i zaprzestajemy nawożenia. Chamedora lubi jasne, ale nie nasłonecznione stanowisko. Nie wolno nabłyszczać liści preparatami. Nieźle znosi złe warunki powietrza -dym, wyziewy z kuchenek gazowych, centralne ogrzewanie. Temperatura -latem chłodek, zimą powyżej 13 stopni. Najlepiej przez cały rok 16 do 22 stopni. Wymaga stale wilgotnego podłoża.

skrzydłokwiat4. Skrzydłokwiat
Usuwa z powietrza zanieczyszczenia, alkohole, aceton, nawilża powietrze w pomieszczeniu. 
Warto mieć go w mieszkaniu – wdzięcznie wyglądają odmiany miniaturowe o wysokości ok. 30 cm, a także odmiana „Mauna Loa”, dorastająca do 1 m.

Rada: Roślina jest łatwa w uprawie. Nie lubi bezpośredniego nasłonecznienia, woli półcień i temperaturę 18 – 21 stopni C. latem i 16-18 stopni C. zimą. Źle znosi przeciągi i wyziewy z urządzeń gazowych. Lubi zraszanie i doskonale rośnie w wilgotnych oranżeriach. W celu utrzymania wilgoci stawiamy doniczkę na podstawce z kamykami i wodą lub w większym pojemniku z wilgotnym torfem. Latem podlewamy 2-3 razy w tygodniu, zimą ograniczamy podlewanie do 1-2 razy w tygodniu.

Jak zachęcić Tate do zajmowania się noworodkiem? – projekt wyprawka

FullSizeRender (28)O tym, że relacje dziecka z Tatą są bardzo ważne i równie ważne jest to, aby dbać o nie już od początku, chyba nie muszę nikogo przekonywać. Ale nie jest to takie proste jakby się mogło wydawać. Dlaczego? Tatusiowe z reguły z wytęsknieniem wyczekują momentu kiedy będą mogli się z naszym brzdącem porozumieć. A na to jednak trzeba troszkę poczekać. Aby uprzyjemnić ten czas oczekiwania obojgu i tym samym zachęcić naszego dumnego Tate do budowania relacji z potomstwem, warto o nim pomyśleć już przy kompletowaniu wyprawki. Jak? To proste! Zastanów się co Tatuś lubi najbardziej, jakie ma pasje i zainteresowania i wkomponuj to w wyprawkę. Ja poradziłam sobie z tym z pomocą TINY STAR. Ponieważ mój Mąż jest muzykiem i kompozytorem… poduszkę do karmienia wybrałam właśnie z myślą o nim. Czy może być lepsze otoczenia dla dziecka muzyka niż nuty, klucze wiolinowe itp. Chyba nie! A tym sprytnym sposobem dałam im już od początku wspólny temat do rozmów i monologów. Tak, monologów… nie oszukujmy się, na początku to my w kółko nawijamy do dziecka (więc warto dać sobie temat do tych długich wywodów). Ale nie zapominajmy też o tym, że poduszka do karmienia nie musi służyć tylko do karmienia. Przyda nam się ona również w wielu innych sytuacjach, a oto kilka z nich.
FullSizeRender (27)
W CIĄŻY
W tym pięknym stanie, nie jednokrotnie jesteśmy skazane na niewygodę, ale z tą poduszką bardzo łatwo możemy sobie w niej ulżyć. Możemy podłożyć ją pod opuchnięte i zmęczone nogi albo pod ciążący brzuszek. Równie dobrze sprawdzi się pod głową czy plecami. Sprawdziłam i naprawdę polecam.
FullSizeRender (29)
W PODRÓŻY
Jest wręcz idealna! Pod głowę, gdy chcesz się chwile zdrzemnąć czy do ustabilizowania brzdąc gdy ambitnie przewijasz go na tylnym siedzeniu. No i oczywiście do nakarmienia naszej wiecznie głodnej pociechy.
FullSizeRender (31)
DO SPANIA
Nie da się ukryć że ta poduszka od TINY STAR jest wręcz obłędnie wygodna. Położenie na niej głowy na dłużej niż 5min grozi uśnięciem. Naprawdę! Pewnie dlatego tak łatwo poszło Mężowi ululanie Aniki ostatnio. Mam nadzieję, że Gabryś też będzie tak chętnie usypiał z jej pomocą.
FullSizeRender (30)
DO NATCHNIENIA
Nie raz szukamy inspiracji czy twórczej weny która nam się gdzieś zgubiła. Muzyczne wzory jak nic innego przyciągają ją z powrotem. Nie ważne czy szukasz inspiracji do tekstu, muzyki czy ciekawej i twórczej zabawy z dzieckiem, to pomaga.

Kokon niemowlęcy – projekt wyprawka

Tworzenie dziecięcej wyprawki to nie lada wyzwanie. Przy pierwszym dziecku była ono kompletowana na czuja, teraz już wiem czego potrzebuje, czego oczekuje i co się sprawdzi w naszym przypadku. I właśnie tym będę się z Wami stopniowo dzieliła. Takimi moimi wyprawkowymi „perełkami”. Dzisiaj słów kilka o Kokonie niemowlęcym od TINY STAR, który przykuł moją uwagę jak tylko go zobaczyłam. Kokon swoją funkcjonalnością przypomina nieco rożek niemowlęcy, bo tak jak on delikatnie otula nasze maleństwo. Jednak ma on jeszcze masę innych zastosowań, a to co mnie w nim oczarowało to jego niesamowita praktyczność w podróży. A teraz kilka praktycznych przykładów zastosowania owego kokona:FullSizeRender (25)

W łóżeczku
Małe dziecko nie umie się jeszcze samo odkryć czy przykryć, niestety skutecznie umie wpełznąć pod kołdrę i ograniczyć sobie dostęp do powietrza. Ponieważ moja córeczka umiała tak wpełznąć nawet do rożka, myślę że w tym przypadku kokon sprawdzi się idealnie. Nie pozwoli spełznąć brzdącowi za bardzo w dół i jest odkryty więc nie ograniczy dopływu powietrza.FullSizeRender (23)

W wózku
Kokon idealnie się sprawdzi również jako wkład do wózka. Miękkie i grube brzegi otulają naszego brzdąca gwarantując mu dodatkowe ocieplenie i izolacje od wszelkich możliwych przeciągów. Co jest dla mnie szczególnie ważne, biorąc pod uwagę, że kolejny członek rodziny pojawi się zimową porą.FullSizeRender (24)

Przewijak
Jest to olbrzymie ułatwienie i ograniczenie zbędnego bagażu w podróży. Kiedy wyjeżdżamy, ten wielofunkcyjny kokon może nam bez problemu posłużyć jako otulacz i jako przewijak (jeśli ktoś chociaż raz musiał przewijać dziecko w samochodzie na pewno to doceni). W przypadku najmłodszych dzieci kokon sprawdzi się także jako…FullSizeRender (21)

Łóżeczko turystyczne

A dokładniej takie mini łóżeczko w naszym łóżku. Idealne gdy wyjeżdżamy tylko na weekend i nie chcemy brać nadmiaru bagażu albo gdy spontanicznie nocujemy u znajomych na materacu polowym. W kokonie dziecko nie spełznie w niebezpieczne rejony łóżka, a dzięki bliskości rodziców będzie lepiej spało w nowym miejscu.FullSizeRender (22)

Kojec
W tej funkcji kokon się sprawdzi i w domu i w podróży. Nie musimy brać malca cały czas na ręce i wszystkich czynności wykonywać z nim. Możemy go spokojnie położyć w kokonie i tym samym zyskać czas chociażby na to, żeby się w spokoju ubrać. A miękkie brzegi kokonu uniemożliwią malcowi wypełznięcie w niebezpieczne rejony.FullSizeRender (26)

Mata do zabawy
Kojec jest na tyle duży dla małego dziecka, że spokojnie może mu służyć za mate do zabaw. A dzięki mięciutkim brzegom zabawki mu tak łatwo nie uciekną.

Poza tym kokon nie posiada żadnych twardych elementów, jest cały mięciutki a jego brzegi możemy regulować za pomocą bawełnianego sznureczka. Cały kokon możemy z łatwością spakować do wytrzymałego bawełnianego worka, który jest w komplecie i od razu pakowanie w podróż robi się łatwiejsze. A to co mnie bezkonkurencyjnie przekonało do kokonu, to reakcja Aniki, która jak tylko go zobaczyła upchała się do niego i… poszła spać (co z resztą widać na zdjęciach 😉 ). W moich oczach jej reakcja to najlepsza gwarancja, że ten kokonik to był właściwy wybór.