Targi Książki – Haul + Podsumowanie

IMG_2965W tym roku po raz pierwszy udało mi się być we wszystkie dni Targów, jakie nasuwają mi się wnioski? Jeśli jesteś rodzicem i na Targi wybierasz się z małym dzieckiem, zdecydowanie odradzam wybieranie się w sobotę. Sobota, a zarazem 3 dzień targów to swego rodzaju kulminacja, a co za tym idzie baaardzo dużo ludzi. Przejechanie z wózkiem jest prawie niemożliwe a dziecko i tak nie zobaczy za wiele ze swojej wysokości, a my namęczymy się pilnując naszej pociechy. Jednak jeśli wybierasz się bez dziecka, a pragniesz zdobyć autograf ulubionego autora to najpewniej będziesz miał taką szanse właśnie w sobote. Bo właśnie w tedy jest najwięcej spotkań z autorami. Ja wziełam Anike ze sobą na targi w pierwsze dwa dni, i bawiłyśmy się świetnie. Targi Książki to miejsce gdzie oprócz fantastycznych rabatów i promocyjnych cen na książki i inne artykuły, możemy poznać nowe nieznane nam dotąd wydanictwa i sklepy. Ja na targach bardzo często biore katalogi różnych wydawnictw i na spokojnie przeglądam je w domu. Dzięki temu wiem, że to co umknęło mi w natłoku wytarzeń na targach nie przepadnie, i niemal na każdych Targach odkrywam coś ciekawego. No ale Targi Książki to jednak dla mnie „szał zakupów”. Kupowanie rozłożyłam na 4 dni tak, żeby się nie nadzwigać i zawsze wrócić usatysfakcjonowana. A co udało nam się zdobyć? Może nie będę pisać tylko poprostu pokarze ;D
FullSizeRender (13)FullSizeRender (12)

FullSizeRender (15)FullSizeRender (14)FullSizeRender (16)

FullSizeRender (17)

Targi po mojemu #Książka w mieście

11401247_1619723008268756_8260328675164170747_nTargi książki to miejsce niemal obowiązkowe dla mola książkowego, czy innego uzależnionego od książek osobnika. A tam, gdzie dużo książkowych pasjonatów, nie może zabraknąć książkowych gadżetów. Sama uwielbiam gadżety, te małe i duże rzeczy, które wyrażają naszą osobowość. Dlatego też dzisiaj polecę Wam stoisko „Książka534-ksiazka-w-miescie-zakladka-do-ksiazki-pakiet-mis-kot-i-sowa-8 w mieście”, gdzie przydatnych książkowych gadżetów mamy pod dostatkiem. To, czym mnie chyba najbardziej urzekli to niebanalne zakładki do książek w formie gumkowej. Anika początkowo nie była w stanie ich wyjąć… i w końcu wiedziałam, gdzie skończyłam czytać! A gdy nauczyła się je zdejmować z książek to i tak 816-ksiazka-w-miescie-thumb-thing-rozwieracz-ksiazek-na-kciukciekawsze były na książce, bo umożliwiało to „strzelanie” gumką. Jesteś rodzicem i lubisz czytać? Taka zakładka jest niemal obowiązkowa. Dodatkowo u „Książki w mieście” możemy znaleść koszulki, czy torby na książki (no cóż, na targach bardzo przydatne). Ale to nie wszystko, są tam również tak rzadko12106837_694725340627390_842316219506339964_n spotykane rzeczy jak rozwieracz książek na kciuk czy zakładki spinacze. Jakby tego było mało dzięki nim możemy spersonalizować każdą książkę ubierając ją w przepiękną okładkę. Na koniec dodam tylko, że przez wszystkie cztery dni targów jest 50% zniżki na zakładki, więc polecam, bo warto.
872-ksiazka-w-miescie-okladka-na-ksiazki-1

Targi po mojemu #Czuczu

FullSizeRender (10)Kolejne stoisko, które warto według mnie odwiedzić przy okazji Targów Książki to Czuczu. Czuczu czyli „najlepszy przewodnik malucha po świecie zabawy”. Zabawki od Czuczu bawią i uczą, ale także nam rodzicą pomagają budować więź z dzieckiem. Idealne w domu i w podróży. Dodatkowo przedział wiekowy na nim podany jest naprawdę przemyślany i pokrywa się z rzeczywistością. My aktualnie jesteśmy radosnymi posiadaczami zwierzaczków i IMG_2409 (1)pojazdów na sznureczku oraz pierwszych puzzli z seri poznaję koło, kwadrat i trójkąt. Zabawki od Czuczu oczarowały mnie tym, że są dopracowane w najmniejszym szczególe. Samo pudełko, jest dosyć solidne jak na pudełko, dzięki nie ulegnie destrukcji przy pierwszej próbie otworzenia go przez naszą pociechę. Wręcz przeciwnie, Anika bardzo lubi już samo otwieranie pudełka i wyciąganie z niego zabawki. Dodatkowo, zabawki są przygotowane na to aby zbyt łątwo się nie pogubić (oj jest to sztuką przy małych dzieciach). Albo są na sznureczku, dzięki czemu nawet na spacerze FullSizeRender (11)wszystkie elementy są bezpieczne, albo w przypadku puzzli jest przygotowany woreczek strunowy do którego chowamy wszystkie elementy. Zabawki, które bawią i uczą, a do tego są ślicznie i praktycznie wydane, a jakby tego było mało przedział wiekowy na nich podany jest idealny. Czuczu oczarowało i mnie i moją Córeczkę. Dlatego korzystając z okazji Targów Książki mam zamiar dokupić coś do naszego Czuczu zestawu. 😉

Targi po mojemu # Kreatywne Maluchy

 

kreatywnemaluchy-1402568741Targi Książki w Krakowie już tuż tuż, dlatego dzisiaj opowiem Wam o Kreatywnych Maluchach. To właśnie ich stoiska chyba najbardziej nie mogę się doczekać i wiążę z nim największe nadzieje. Dlaczego? Kreatywne Maluchy tak na prawdę poznałam rok temu na poprzednich targach. Piękne kolorowe stoisko, pełne uśmiechniętych dzieci od razu przykuło moją uwagę. Dzieci mogły tam wypróbować różne masy plastyczne jak pucholina, piaskolina czy kinetyczny piasek i wybrać tą, która najbardziej im odpowiada. Ale masy plastyczne to nie wszystko: playmais, calafant i wszelkiego rodzaju zestawy plastyczne oraz komplety do samodzielnego, kreatywnego tworzenia: wszystko to mnie po prostu zachwyciło. Tyle ciekawych pomysłów! Tylko, że rok temu na targach Anika ledwo raczkowała, więc nie zostało mi nic innego, jak ich zapamiętać, zaopatrzyć się w ulotki i czekać, aż Cobi-Moon-Sand-piaskolina-Duza-farma_Cobi,images_zdjecia,8,CP-71001_1Anika dorośnie do tych cudów. Ale nie czekałam aż tak biernie, bo zalajkowałam ich fanpage na facebooku, gdzie publikują również mnóstwo ciekawych pomysłów na kreatywne i twórcze zabawy plastyczne z dzieckiem. W tym roku na targach stoisko Kreatywnych Maluchów to punkt obowiązkowy. Mam nadzieję, że uda nam się popróbować różnych mas i wybrać coś odpowiedniego dla Aniki (no i dla mnie oczywiście… przecież nie będzie bawić się sama).
world_safari_1full_size1

pobrane

Targi Książki po mojemu

targi 1Zawsze lubiłam czytać, a ponieważ mieszkam w Krakowie, Targi Książki była dla mnie swego rodzaju imprezom obowiązkową. Co roku znajdywałam chociaż chwilkę aby tam zaglądnąć. Jednak odkąd jestem żoną i mama, sporo się zmieniło w kwestii mojego gustu literackiego jak i zapotrzebowań. Teraz na Targi jeździmy całą rodziną i priorytetem jest to aby każdy znalazł coś dla siebie. Kiedyś Targi Książki kojarzyły mi się tylko z książkami (jak sama nazwa zresztą sugeruje). Aktualnie Targi to coś więcej. Nie musisz być molem książkowym aby poczuć się tam jak ryba w wodzie. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Są wspaniale wydane gry planszowe, kreatywne zabawki dla dzieci, gadżety książkowe i nie tylko. Oprócz odwiedzenia swoich ulubionych stoisk, można także spotkać autora twoich najukochańszych książek i poprosić o autograf w książce, a nawet zdjęcie. Na targach czekają na nas różne spotkania dodatkowe (cały spis tutaj) no i oczywiście ciekawe promocje. Ja osobiście Targi traktuje jako swego rodzaju „szał zakupów”… tak, przez te kilka dni w ogóle się nie ograniczam w kwestii kupowania książek, gadżetów, zabawek. Ale jest to też chwilka, kiedy poznaje nowe ksiazka targiwydawnictwa i autorów, jest to kilka dnia poświęconych odkrywaniu nowych dotąd mi nieznanych rejonów literatury i jej pochodnym. Kto będzie na Targach, możecie sprawdzić tutaj i od razu pobrać sobie mapkę, aby się nie zgubić. Ja osobiście od razu Was uprzedzam, że Targi Książek to impreza na, którą czekam od dłuższego czasu i możecie się spodziewać krótkiej serii z nimi związanej. Kogo według mnie warto odwiedzić na Targach Książki? O tym właśnie przygotuje kilka wpisów. Póki co, do targów został jeszcze miesiąc, więc mam nadzieję, że wytrwam.