Życiowa inwentaryzacja

inwentaryzacjaRaz na jakiś czas, dobrze jest zrobić … hmmm…. inwentaryzacja … tak to dobre słowo. Inwentaryzacja. Podsumować to co było, przeanalizować błędy i podknięcia, wyciągnąć wnioski. I tak sobie myśląc dochodzę do wniosku, że kiedyś byłam bardziej… hmmm… empatyczna. Teraz z łatwością rozumiem ludzi, którzy mają podobne cele i idee, z pozostałymi jest już gorzej. Chciałam zostać żoną, mieć cudownego Męża, dzieci i robić w życiu to co mnie cieszy. I udało mi się, jestem żoną, mamą i blogerką. I nie wyobrażam sobie życia bez dzieci i męża. Ale wiem, że są kobiety które tego nie potrzebują, ale podświadomie nie umiem ich zrozumieć i jest mi ich poprostu żal. Nie umiem na nie patrzec jak na spełnione kobiety sukcesu. Takie jakby rozbicie… Mózg rozumiem, ale serce nie. Im bardziej ja jestem spełniona w życiu, tym trudniej jest mi zrozumieć, że komuś szczęście w życiu, może kojarzyć się z czymś zupelnie innym nić mnie. Czy Wy też tak macie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rozwiąż równanie * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.