Alicja Konarska/ Październik 9, 2019/ KOSMETYCZNIE, PO MOJEMU/ 0 comments

AA Vegan – jak widzicie po tytule, będę dzisiaj pisać o serii wegańskich kosmetyków do twarzy. Czy jestem z nich zadowolona? Komu je polecam? Czemu warto ich używać? Więc nie owijając w bawełnę, przejdźmy do rzeczy.

Jaki mam typ skóry

Ponieważ będę tutaj pisać, na podstawie własnych doświadczeń, myślę, że powinniście wiedzieć, jaki mam typ cery, jeśli macie zupełnie inny typ skóry, w tedy dany produkt może zachować się zupełnie inaczej. A więc, moja skóra jest raczej normalna, z tendencją do przesuszania, oraz wrażliwa na nadmiar chemii w kosmetykach. Czasem zdarzają się niewielkie wypryski.

AA Vegan #Wash

Jest to żel do mycia twarzy oczyszczająco-seboreulujący. Jest również jedynym produktem do mycia twarzy, który mi jej nie wysusza. Ma przyjemną żelową konsystencje. Odblokowuje pory, odświeża i tonizuje, a to bardzo ważne, gdyż właśnie tonizacja sprawia, że PH naszej skóry wraca do normy i może normalnie funkcjonować. Dzięki czemu nasza skóra jest czysta, nawilżona i nie podrażniona.

AA Vegan #Peel

Mamy tu do czynienia z peelingiem enzymatycznym, który na prawdę potrafi wiele zdziałać w bardzo przyjemny sposób. Ma bardzo kremową konsystencje i przyjemny delikatny zapach, trochę jak mydełko dla dzieci. Łagodnie (to chyba tutaj słowo klucz) złuszcza i usuwa martwe komórki naskórka, dzięki czemu inne kosmetyki będą mogły lepiej działać. Dzięki takim składnikom jak olej ze słodkich migdałów, alantoina i witamina E, nasza skóra staje się odżywiona i nawilżona. Świetnie radzi sobie także z przebarwieniami, oraz wzmacnia naszą skórę, dzięki czemu lepiej sobie radzi z działaniami czynników zewnętrznych.

AA Vegan #hydro

Jest to zdecydowanie najczęściej używany przeze mnie krem do twarzy. Rewelacyjny skład bogaty w bio-kwas hialuronowy, mocznik, masło shea oraz aloes, zamknięty w cudownie żelowej konsystencji, potrafi zdziałać cuda. Dzięki swojej formule, działa także na głębsze warstwy skóry, co daje nam efekt długotrwałego nawilżenia. Na dodatek wchłania się w tempie ekspresowym. Skóra po nim jest miękka, nawilżona, odżywiona i odświeżona.

AA Vegan #stop

Większość produktów przeznaczonych do walki z niedoskonałościami, niestety, robiła mojej twarzy więcej złego niż dobrego. Tutaj rzecz ma się inaczej. Krem działa złuszczająco na powierzchniowe warstwy naskórka oraz zdecydowanie ogranicza powstawanie nowych wyprysków. Najlepiej zacząć go używać, gdy zobaczymy pierwsze niepokojące zmiany, możliwe iż dzięki temu zapobiegniemy niechcianej inwazji na naszej twarzy. Bardzo ważne jest również to, że nie podrażnia skóry oraz nie zaburza jej równowagi. Pomaga w odbudowie uszkodzonego naskórka, łagodzi zaczerwienienia i nawilża.

AA Vegan #matt

Ten krem jest idealny, kiedy wychodzimy i chcemy mieć pewność, że nasza twarz będzie wyglądać świetnie. Chyba nikt nie lubi się świeci „jak psu jajeczka na wiosnę”. Ten krem nawilża, pochłania nadmiar sebum… zapewnia naszej skórze świeżość bez nadmiernego błyszczenia. Jednak mimo fajnego zmatowienia, nasza skóra nadal ma ten miły glow, który dodaje nam świeżości i naturalności.

AA Vegan #mist

Jest to produkt póki co najkrócej przeze mnie używany, działanie ma podobne do hydro, jednak formuła jest zdecydowanie inna. Dla mnie dużym jego plusem jest forma mgiełki, co daje nasz szybkom i przyjemną aplikacje. Osobiście lubię czasem sobie spryskać nim twarz także dla odświerzenia. Idealny do torebki.

Nawet jeśli nie jesteś weganem lu wegetarianem, warto zwrócić uwagę na tę serie kosmetyków. Ich skład i właściwości są cudowne, a kosztują na prawdę nie wiele, jak na to co oferują. Używam je już od dłuższego czasu i jestem w 100% zadowolona. Masa naturalnych składników, jest pozbawione wszystkie co mogłoby nawet nie chcący podrażnić naszą skórę. Jestem zdecydowanie na TAK.

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*