Poduszka dekoracyjna – po co to komu?

FullSizeRender-2Poduszka dekoracyjna… jeden ze wspanialszych wynalazków ludzkości! Niby zwykła poduszka a potrafi wyglądać lepiej niż nie jedna gwiazda Hollywoodu i zdecydowanie lepiej niż one przykuwa uwagę. Jak ona to robi?! Śmiem podejrzewać, że to wynalazek jakiegoś szaleńca. Bo kto normalny pomyślałby żeby z poduszki, która w normalnej sytuacji pomaga nam komfortowo spać, uczynić element wystroju? A może ma ona także inne zastosowania? No cóż… zdecydowanie tak! Poduszka to z całą pewnością przedmiot wielofunkcyjny. Nie wierzycie? Już udowadniam
FullSizeRender-3
Sen
Chyba nikt z nas nie wyobraża sobie spać bez poduszki. Wspomaga ona nas spokojny sen, dzięki utrzymaniu kręgosłupa w prawidłowej pozycji. Ewentualnie dzięki przytłumianiu dźwięków wydawanych przez chrapiącego towarzysza. 😉
FullSizeRender-5
Wygląd
Odpowiednia poszewka albo ciekawy kształt poduszki potrafi perfekcyjnie przykuć uwagę i odwrócić ją od bałaganu panującego w całym pomieszczeniu.
FullSizeRender-4
Temat
Niezręczna sytuacja? A może skończył się temat do rozmów? Ciekawa poduszka zawsze uratuje Cię z opresji!
FullSizeRender-6
Zabawa
No nie mów, że nigdy nie brałeś udziału w wojnie na poduszki? A poduszka dekoracyjna jest zawsze pod ręką i czeka tylko abyś użył jej jako amunicji.
FullSizeRender-7
Padłeś..
Padłeś ze zmęczenia? Odpowiednia ilość poduszek zapewni Ci nie tylko miękki upadek ale także wygodną popołudniową drzemkę.
FullSizeRender-8
Poduszka dekoracyjna ma zapewne znacznie więcej zastosować, a te które ja wypisałam to zaledwie wierzchołek „góry lodowej”. Ale jeśli lubicie tak jak ja poduszki, to zdradzę Wam, że wiele ciekawych wzorów i kolorów możecie znaleźć tutaj. Dla każdego coś dobrego się znajdzie… nie tylko poduszki. 😉 Tak więc… udanej wojny na poduszki 😀

Kremówka na krakersach – łatwy i szybki przepis

FullSizeRenderDzisiaj będzie tak dla odmiany kulinarsko. A ponieważ zdolnościami kulinarnymi nie grzeszę, a przy dwójce dzieci także z czasem słabo, będzie szybko i prosto. Tak więc przedstawiam Wam kremówkę na krakersach. Kiedyś kremówka wydawała mi się trudnym i czasochłonnym ciastem, dlatego dzisiaj obalę ten mój mit. 😀

Oto co będzie nam potrzebne… czyt. Składniki:
– krakersy, 1,5 dużego opakowania
– mleko, 5 szklanek
– mąka pszenna, 1 szklanka
– cukier kryształ, 1 szklanka
– budyń waniliowy, 1 opakowanie
– żółtka, 4 sztuki
– cukier wanilinowy, 1 opakowanie

Wykonanie (czyli najtrudniejsze i najprostsze zarazem)
4 szklanki mleka, cukier i cukier wanilinowy oraz masło – zagotować. Pozostałe składniki dokładnie wymieszać (najlepiej mikserem… nie utrudniajmy sobie życia) i wlać do gotującej się masy. Warto tą masę mieszać aby była jednolitej konsystencji. Całość zagotować… można chwilę dłużej pogotować, ciągle mieszając oczywiście, w tedy krem będzie bardziej gęsty. Gorący krem wlać na blachę wcześniej wyłożoną jedną warstwą krakersów. A następnie ułożyć drugą warstwę krakersów na wierzchu masy. Po ostygnięciu Kremówkę włożyć do lodówki. Wierzch posypać cukrem pudrem.

I gotowe! Proste prawda?

Opcjonalnie:
Dla uzyskania aromatu, do masy można dodać kilka kropli np  zapachu wanilinowego itp. 🙂 Cukru można dać mniej lub więcej, w zależności od upodobania. 🙂 Budyń może być śmietankowy, w tedy masa będzie bardziej biała. 🙂

Tak więc pozostaje mi życzyć Wam smacznego 😉

Poduszka do karmienia – Czy warto?

FullSizeRenderO tym, że spodziewając się narodzin Gabrysia zaopatrzyłam się w poduszkę do karmienia pisałam Wam już tutaj. A dzisiaj będzie o tym jak ta poduszka się sprawdziła w praktyce. Czy warto się zaopatrzyć w poduszkę do karmienia gdy w domu mamy pod dostatkiem rożnym poduszek? Zdecydowanie- TAK! A dlaczego? Już piszę. Poduszka do karmienia od TINY STAR zachwyciła mnie od razu wspaniałym muzycznym wzorem, mięciutkim minky i perfekcyjnym wykonaniem. Ale na tym jej zalety się nie kończą. Więc po kolei…

1. Pozycja do karmienia
Kiedyś patrząc na takiego poduszkowego „rogala” wydawał mi się on idealny tylko do karmienia w pozycji klasycznej czy krzyżowej… tak naprawdę sprawdza się w każdej pozycji, nawet leżącej. Zapewniając niesamowitą wygodę i nam i dziecku. Biorąc pod uwagę jak wiele czasu tak na prawdę poświęcamy na karmienie. Ten poduszkowy komfort jest wart swojej ceny.

2. Nasz kręgosłup i ramiona
Dzięki poduszce możemy zachować prawidłową pozycje do karmienia, nie garbiąc się, ani nie trzymając cały czas dziecka na rękach. Nie forsujemy swoich ramion, w końcu i tak dużo czasu trzymamy naszego Skarbka na rękach, więc podczas karmienia możemy odpocząć. A dzięki temu, że możemy spokojnie siedzieć prosto podczas karmienia, zaoszczędzimy sobie bólu kręgosłupa.

3. Tak wygodnie, że aż…
No właśnie, z tą poduszką jest wygodniej nie tylko nam. Ale chyba przede wszystkim dziecku. Poduszka towarzyszyła nam już w szpitalu i od samego początku mogłam zaobserwować, że dzięki niej jest nam wygodniej. A ta wygoda wpływa na to, że Gabryś jadł o wiele chętniej leżąc na poduszce. Ba! Nawet o wiele, chętniej zasypiał leżąc na niej po karmieniu. Karmiąc z poduszką, o wiele łatwiej jest się dziecku prawidłowo przyssać. Co dla noworodka wcale nie jest takie łatwe. Dzięki poduszce nauka karmienia przebiegła o wiele przyjemniej. I dla mnie i dla Gabriela.

W pierwszym wpisie o poduszce do karmienia, pisałam także o innych jej zastosowaniach niż tylko karmienie. I w każdym sprawdziła się w 100%. Co czyni poduszkę do karmienia od TINY STAR naszą poduszką do zadań specjalnych. Jeśli kiedyś myślałam, że poduszka do karmienia to coś zupełnie zbędnego to… teraz zdecydowania się z tego wycofuje. Poduszka do karmienia to jedna z bardziej niezbędnych rzeczy w wygodnym macierzyństwie. A wygoda jest ważna, żeby nie zrazić sobie bycia Mamą… w końcu to rola na całe życie. 😉 A jakie są wasze wrażenia z poduszkami do karmienia?

Torebka dla Mamy i Dziecka – projekt wyprawka

babyono-style-torba-dla-mamy-kolor-rozowo-szary-m-iext25446697Torebka jest nie odzownym kobiecym atrybutem… ale torebka dla mamy musi spełniać kilka ważnych kryteriów. Każda kobieta chce mieć ładną, kobiecą torebkę… nawet jeśli mają się w niej znajdować pampersy. Pasowałoby jeszcze, żeby łatwo dało się zaczepić do wózka, ale musi mieć też inne opcje noszenia. No właśnie, wiele wymagań i jak znaleźć torebkę, która im sprosta? Torebka, która pomieści wszystkie spacerowe gadżety (których możemy kupić całą masę w sklepie takim jak ten http://babyandtravel.pl/). Dlatego przedstawiam Wam według mnie oto… torba dla Mamy od BabyOne. Według mnie idealna. Dlaczego?

Pojemna
Nie jednokrotnie udało mi się w nią spakować siebie i dziecko, jadąc na weekend do dziadków. Idealnie sprawdza się na zakupach i dłuższych spacerach. Spokojnie pomieści cały nasz spacerowy niezbędnik.

IMG_3331Wygodny kształt i zapięcie
Kształt pojemnego kuferka, umożliwia nam swobodne korzystanie ze wszystkich zakamarków i kieszonek torebki. Zamknięcie możemy bez problemu otworzyć i zamknąć jedną ręką, co jest bardzo wygodne gdy np. trzymamy naszego brzdąca na rękach.

Kobieca
Design jest przyjemny i kobiecy. Co jest miłą odmianą wśród masy zdecydowanie dziecięcych wzorów które zdominowały torebki „na pampersy”.

basic13Kilka opcji noszenia
Możemy ją na szybko zarzucić na przedramię, wygodnie przewiesić jak listonoszkę albo przypiąć do wózka, za pomocą specjalnych uchwytów. Wiele opcji, bo Mama i Dziecko mają wiele potrzeb.

Przewijak
Przenośny przewijak, który wchodzi w skład torebki, jest nie tylko przydatny w spacerowej trasie ale także idealnie mieści się w torebce. Niepozorny, nie wadzi nam na krótszych spacerach, a mimo to zawsze jest pod ręką.

Meble… retro czy nowoczesne?

Kiedy myślimy o tym, że pasowałoby odświeżyć wnętrze i zwykłe przesunięcie mebli to za mało… to znak, że czas zmienić meble. Ale na jakie? Możemy skorzystać z usług firmy takiej jak ta http://kdcmeble.com/ , która wykona nasze meble dokładnie tak jak chcemy. Kształt, wymiar, kolor… wszystko dokładnie tak jak chcemy. Jednak możemy też, nasze stare meble samodzielnie przerobić na „nowe”. Jak? Wystarczy trochę kreatywności i różnych różności. Może wystarczy przemalować i zmienić gałeczki czy uchwyty. A nieco bardziej  uzdolnionym plastycznie może zamarzą się meble decoupage w stylu retro. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Wiele dodatków jak i mebli do pokoju możemy także wykonać samodzielnie z surowców wtórnych.  Mnie do tego wpisu (a może też innych bardziej meblowych zmian) zainspirowały te zdjęcia. Może zainspirują także Ciebie. 😉

16325617368785633_muzhtzle_f diy-lampa DSC00638 komoda krzesla lampy-drewniane-diy-min th21R15ACM

Kolor kolorowi nie równy…

Jedna z rzeczy, która najbardziej kojarzy mi się z przeprowadzką i remontem to malowanie. Jak wybrać kolor? Czy warto kierować się swoim ulubonym kolorem? Nie koniecznie, bo co za dużo to nie zdrowo i nawet ulubiony kolor może nam zbrzydnąć. Jednak kolory na ściany, które warto wziąść pod uwagę to kolory naturalne. Nie zbyt intesnywne, bo to może męczyć. Ale kolory, kojarzące nam się z naturą, dają poczucie spokoju i równowagi. A jak sobie poradzić z malowaniem w okresie jesienno-zimowej pluchy? Gdy pogoda, za oknem nie sprzyja schnięciu naszego wymarzonego koloru na ścianach? No cóż, nic prostrzego, można je nieco podsuszyć z pomocą firmy takiej jak ta http://www.osuszacze.watersmile.pl/ . A skąd u mnie te malarskie rozkminy? Cały czas prześladuje mnie myśl o salonie, jaki kolor jest do niego idealny? Biorąc pod uwagę, że jest to miejsce, w którym spędza się najwięcej czasu. Miejsce w którym przyjmujesz gości, miejsce w którym odpoczywasz, w którym spędzasz czas z rodziną. No właśnie… dlatego podsyłam kilka kolorystycznych inspiracji salonowych… sama nie wiem co wybrać. Może coś doradzicie?
asalon1 asalon2 asalon3

Spacer dobra rzecz

FullSizeRender (32)Dobrodziejstwa jakie niesie dla nas codzienny spacer są tak wielkie, że wręcz nie do opisania. Dlatego bardzo rzadko zdarza nam się ominąć ten punkt programu dnia codziennego. Co nie zmienia fatu, że nieraz pogoda za oknem nie jest zbyt zachecająca do spacerów. I marzy mi się, żeby firma taka jak ta https://www.metal-gum.com/ wykonała zadaszenie na całej naszej spacerowej trasie. No ale cóż… co Cię nie zabije to Cię wzmocni… i z tym załorzniem stawiamy czoła różnym zjawiską atmosferycznym. W naszym mniemaniu spacer jest wart wszelkich poświęceń i mamy już swoje sposoby na przetrwanie jesieno-zimowego spaceru. Dlatego mam zamiar ruszyć z serią spacerową, w której będziemy się dzielić naszymi spacerowymi tajnikami (jeszcze nie wiem kiedy wystartuje więc bądźcie czujni). Choć pogoda do spacerów nie zachęca, to ja Was do nich zachęcam 😉

Meble dziecięce, czym się kierować podczas wyboru?

Jeśli mamy dziecko to prędzej czy później zaczniemy się rozglądać za miniaturowymi mebelkami specjalnie dla niego. W dzisiejszych czasach, gdzie wybór owych mebelków jest wręcz przytłaczająco spory, możemy poczuć się zagubieni. Ale nie dajmy się zwariować! Wybierając mebelki dla dziecka, róbmy to rozważnie. Kierowanie się marką, ceną czy wyglądem może nie przynieść nam oczekiwanego efektu. Dlaczego? Każde dziecko jest inne, więc i jego sposób użytkowania mebelków będzie nieco inny i nie koniecznie będzie miał on coś wspólnego z tym jak korzystają z nich dorośli. Mebelki dla naszych pociech możemy znaleźć w profesjonalnych sklepach jak chociażby ten http://akma-niedomice.pl/ , jak również w sieciówkach czy kioskach. Czym się kierować podczas wyboru? Jak dla mnie są trzy kluczowe kwestie.

mb1Lekkość
Ponieważ mebelek ma służyć naszemu brzdącowi warto o nim pomyśleć. Najlepiej jeśli samo będzie ono mogło bez problemu korzystać np. ze swojego krzesełka przenosząc czy przesuwając je bez problemu. Inaczej to my będziemy musieli się nagimnastykować usługując naszemu dziecku przy najmniejszych czynnościach związanych z ustawieniem stołeczka.

mb2Czyszczenie
Nie oszukujmy się… dziecko to olbrzymia ilość rzeczy do sprzątania i obejmuje to również jego mebelki. Dlatego zadbajmy o swój czas i nerwy od początku. Wybierzmy mebelki z tworzywa, które będzie się łatwo sprzątać. Gładki plastik bezproblemowy do sprzątania na mokro i sucho… może to jest właśnie to? (Pastele też da się łatwo doczyścić… sprawdzałam)

mb3Praktyczność
Nie zawsze np. krzesło z oparciem będzie lepsze od krzesełka bez oparcia… Dlaczego? Bo dziecko, nie zawsze używa mebli tak jakbyśmy tego oczekiwali. Krzesło może być krzesłem, ale może być też stolikiem, a po odwróceniu nawet statkiem kosmicznym. Zanim dokonamy zakupy, poprzyglądajmy się jak nasze dziecko korzysta z mebli. Może lubi je przesuwać, odwracać, a może ma swój ulubiony kształt. Nie zawsze to co jest małym odzwierciedleniem naszego ideału będzie ideałem dla naszego dziecka. A przecież to właśnie o zadowolenie naszej Pociechy tutaj chodzi.

Aktywnie w ciąży nieco inaczej

nutkiTym czego mi najbardziej brakuje w ciąży to ćwiczenia. Nie żebym nie ćwiczyła w ciąży, jednak ćwiczenia dla ciężarnych są lekkie, a mnie brakuje takiego typowego wycisku. Kiedy daje z siebie 200% i czuje, że żyje. Chyba jestem uzależniona od ćwiczeń. Do tego stopnia, że nie raz poprostu siadam i przeglądam sklepy takie jak ten http://sklep-luz.pl/ i szukam już jakich ciekawych rzeczy, które pomogą mi wrócić do formy po ciąży. Ale jedną z aktywności, która bardzo mi przypadła do gustu w tej ciąży to rekreacyjne chodzenie po górach. Oczywiście nie za wysokich i nie za stromych, tylko takich wsam raz na moje możliwości. Tym bardziej, że i Mąż i Córeczka chętnie mi towarzyszą w takich wyprawach. A to nie lada wyczyn z ich strony biorąc pod uwagę, że Miłosz musi wszystko dzwigać na swoich plecach (łącznie z dzieckiem) aby odciążyć ciężarną Żonę :D. I jest pewna wyprawa w góry, której już nie mogę się doczekać. Wyprawa nie banalna, nieco dziwna i mega pozytywna. Otóż, chór w którym śpiewam razem z Mężem, ma nietypową tradycje. Zawsze z początkiem roku szkolnego wybieramy się całą chóralną ekipą zdobyć jeden górski szczyt. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na szczycie dajemy koncert. Cała orkiestra i chórzyście na galowo na szczycie góry, dający koncert. To jest coś! I aby rozwiać wszelkie wąpliwości, tak sami wynosimy na szczyt wszystkie instrumenty, pulpity i stroje. Czyste szaleństwo! Takie moje „aktywnie w ciąży” nieco inaczej, trochę bardziej szalenie. 😉

Rodzina to taka mała firma… a w firmie też trzeba odpoczywać

FullSizeRender (22)Ostatnio stwierdzam, że firma to idelane porównanie dla rodziny. Cechy wspólne to:
Szef- Głowa rodziny (zazwyczaj Mąż)
Pracownicy- w sumie to każdy członek rodziny
Szkolenia- no cóż, zwłaszcza dotyczą one naszych dzieci. Kto uczył nocnikowania ten wie co mam na myśli.
Księgowość- żeby się nie pogubić w papierach ostatnio się nawet zaczełam zastanawiać czy nie skorzystać z pomocy specjalnej firmy takiej jak ta-> http://finka.pl/
Cech wspólnych można się doszukiwać co nie miara. Ale to co jest ważne, że jak w każdej firmie cały zespół pracuje na jej sukces. Wszyscy razem się wspierają i motywują. A także co bardzo ważne, każdy ma chwile wytchnienia tylko dla siebie, czas na regeneracje. Czas wakacji to czas szczególny, kiedy możemy pomyśleć nie tylko o tym jak możemy sami odpocząć, ale także jak możemy odciążyć naszych najbliższych by i oni mogli odpocząć. Albo też jak pogłębić nasze relacje i więzi zapewniając rodzinie wspólny wypoczynek. I tego życze Wam wszystkim na te wakcje, aby Wasze „małe firmy”, były wypoczęte, zrelaksowane i prosperowały jak najlepiej.