GPS- a co jeśli go zabraknie?

foto_9

Jakiś czas temu pisałam Wam, że nie wyobrażam sobie dalszej podróży bez GPSa. Kiedyś GPS to było osobne urządzenie, teraz jest to system czy aplikacja na telefon, które spokojnie możemy nabyć drogą elektroniczną chociażby tutaj http://www.gpsguardian.pl/. No właśnie, a co jeśli nagle zepsuje nam się telefon na którym jest owa magiczna aplikacja GPS, a my jesteśmy niemal na drugim krańcu ziemi? No cóż, można śmiało stwierdzić, że jesteśmy w pupie. Albo zacząć myśleć i kombinować. I w tym miejscu muszę podziękować Bogu, za Wifi. Gdyby nie ono i parę innych rzeczy, nie udałoby nam się wrócić do domu. Niby GPS jest na telefonie i moim i Męża. Ale do drogi przygotowaliśmy tylko telefon Męża, więc jak się domyślacie to jego telefon odmówił posłuszeństwa. I co teraz? Na szczęście mój telefon też jest na tyle sprytny, że z pomocą Małżonka ogarnął sytuacje. Jednak gdyby nie Wifi nie udałoby nam się pobrać kluczowej części GPSa czyli map. Czego uczy nasza historia? Nie ważne kto jest głową rodziny i „przewodzi” rodzinnemu stadu, bo małżeństwo to jedność i oba telefony i GPSy trzeba szykować do drogi tak samo. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *