Kolor kolorowi nie równy…

Jedna z rzeczy, która najbardziej kojarzy mi się z przeprowadzką i remontem to malowanie. Jak wybrać kolor? Czy warto kierować się swoim ulubonym kolorem? Nie koniecznie, bo co za dużo to nie zdrowo i nawet ulubiony kolor może nam zbrzydnąć. Jednak kolory na ściany, które warto wziąść pod uwagę to kolory naturalne. Nie zbyt intesnywne, bo to może męczyć. Ale kolory, kojarzące nam się z naturą, dają poczucie spokoju i równowagi. A jak sobie poradzić z malowaniem w okresie jesienno-zimowej pluchy? Gdy pogoda, za oknem nie sprzyja schnięciu naszego wymarzonego koloru na ścianach? No cóż, nic prostrzego, można je nieco podsuszyć z pomocą firmy takiej jak ta http://www.osuszacze.watersmile.pl/ . A skąd u mnie te malarskie rozkminy? Cały czas prześladuje mnie myśl o salonie, jaki kolor jest do niego idealny? Biorąc pod uwagę, że jest to miejsce, w którym spędza się najwięcej czasu. Miejsce w którym przyjmujesz gości, miejsce w którym odpoczywasz, w którym spędzasz czas z rodziną. No właśnie… dlatego podsyłam kilka kolorystycznych inspiracji salonowych… sama nie wiem co wybrać. Może coś doradzicie?
asalon1 asalon2 asalon3

2 myśli do „Kolor kolorowi nie równy…”

  1. Firmy osuszające ostatnio mocno się uaktywniły. Dostaje od nich średnio 3 maile dziennie. Jakaś plaga zalanych mieszkań była, czy co?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *