#teenmom … Mają się czym chwalić?

Ostatnio zrobiło się całkiem głośno o nastoletnich Mamach, tudzież przyszłych Mamach. Dlaczego? Bo wrzucały do sieci swoje zdjęcia i to oznaczone #teenmom (nastoletnia mama). Wiele osób je za to linczuje, „Chwalą się?! Niby czym?”… a ja jakoś patrze na to w nieco inny sposób.

Każda Mama jest dumna ze swojego dziecka, nawet tego nienarodzonego i chce się nim pochwalić, czemu im ma być to odebrane? Bo są młode? To chyba nie fair.

Nastoletnie Mamy nieraz spotykają się, a właściwe to są linczowane niezrozumieniem ze strony otoczenia, społeczeństwa i niejednokrotnie najbliższych osób. Gdzie mają szukać wsparcia? A od dawien dawna wiadomo, że w kupie siła! Kupy nikt nie ruszy! A jak mają się inaczej znaleźć jak nie przez internet?

Bycie nastoletnią Mamą to nie jest coś co się kończy wraz z osiągnięciem pełnoletności, to przypinka na całe życie! I te dorosłe ” Teen Mom” też mogą dać #teenmom i pokazać jak wiele osiągnęły mimo iż od początku miały pod górkę. Wychowanie dziecka nie szczególnie jest pomocne w robieniu karier i w zdobywaniu wykształcenia. Mimo to wielu dziewczyną się to udało i swoją postawą motywują inne. Da się? Da się!

Warto zwrócić uwagę też na to, że te młode dziewczyny cieszą się ze swojego macierzyństwa! Szczęśliwa Mama = Szczęśliwe Dziecko. Chociaż są młode, starają się, żeby dać swoim dzieciom co najlepsze! Chcą  być dobrymi Mamami i ja trzymam za nie kciuki!

Tak, jestem niepoprawną optymistką i dobrze mi z tym. Możliwe, że na moją ocenę tej sprawy wpłynęło też to, że choć nie jestem nastoletnią Mamą to z powodu młodego wyglądu nie raz usłyszałam wiele niesprawiedliwych, krzywdzących i przykrych opinii z ust obcych ludzi. A potrzeba akceptacji jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka. Nie żałujmy jej nikomu!

Zanim ocenimy… pomyślmy 😉

2 myśli do „#teenmom … Mają się czym chwalić?”

    1. Ciesze się, ze sie spodobało. 😉 Co do szaty graficznej to gust wszystkich się nie trafi mnie się podoba, choc muszę przyznać, że ostatnio tez myślałam, żeby ją nieco odświerzyć. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *