Zima… jest bliżej niż myślisz!

narty_i_snowboardOstanio zaczęłam się zastanawiać nad zimą. Choć początkowo moje myśli krążyły wokół porodu i tego co będzie po nim, szybko poszybowały gdzie indziej. Moja nauka jazdy na nartach przebiega z rocznymi przerwami, jeden sezon się uczę, następny jestem w ciąży/rodzę… ostatnio się uczyłam, więc teraz przypada mi na ten sezon rodzenie. 😀 O męża się nie martwię, jak będzie chciał to wyskoczy gdzieś na jakiś niedaleki stok (tak, żeby zdąrzył dojechac jakbym przypadkiem zaczeła rodzić). Tylko co z Aniką? W zeszłym roku jeździła z nami na nartach w nosidle. Teraz pewnie mogłaby już próbować sama. Jednak na obozy zimowe 2016 jest jeszcze raczej za mała. Więc będzie musiała się zdać na kurs indywidualny pod okiem profesjonalnego instruktora (czyt. Taty). A jak oni będą się szkolić, ja będę miała chwile dla siebie. Plan idealny prawda? 😉 Oni się wyszaleją, ja odpocznę i wszyscy będą szczęśliwi. Ciekawe tylko czy moj plan wypali. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *